Paweł Graś: Dokładnie na początku kwietnia minęło tyle czasu od zaprzysiężenia rządu. I to jest dobra okazja do tego, żeby poinformować o tym, co przez ten czas zrobiliśmy, jakie
podjęliśmy decyzje i jakie ustawy skierowaliśmy do Sejmu. Chodzi też o to, żeby z tą wiedzą posłowie PO wyruszyli do Polaków.
>>> Autostrady i walka z kryzysem dumą Tuska
Rząd od początku zapowiadał, że będzie co jakiś czas informował o przebiegu swoich działań. Tak było po 300 dniach i tak jest po kolejnych 200, przy okrągłej liczbie.
Nie ma żadnej fety, żadnych obchodów z tej okazji. Tylko zamieszczenie informacji.
Kampania rządzi się swoimi prawami, będą prowadzić ją kandydaci i będzie biegła innym trybem. Zostanie oficjalnie zainaugurowana kongresem Europejskiej Partii Ludowej 29 kwietnia. A nie jest
naszą winą, że akurat teraz przypada 500 dni rządu.
Ale były święta. Trudno, żebyśmy w święta wysyłali posłów na spotkania.
Nie wiem. Jak minie kolejny czas.
Na drugą rocznicę na pewno. Wtedy będzie czas podsumowań.
Takie są po prostu fakty.
Przedstawić informację, co przez te 500 dni się działo.
Bo to jest informacja o tym, co udało się zrobić, i o dokonaniach rządu, a nie o tym, czego się nie udało zrobić.
>>> Platforma świętuje 500 dni rządów
Nie. To znaczy, że do końca rządów będzie na pewno więcej, o czym świadczą podpisane umowy.
Porozmawiamy o tym w 2012.
Ale rozmawiamy nie o tym, co zamierzamy, tylko o tym, co zawiera raport na 500 dni. Proszę pytać resort infrastruktury, czy będzie jakaś korekta. Mamy nadzieję, że z tych zobowiązań uda się
wywiązać.