"W tym kształcie PiS z pewnością już nie wróci do władzy" - mówi Kazimierz Marcinkiewicz w TVN 24. Dodał, że Prawu i Sprawiedliwości z pewnością na dobre wyszłoby "odmłodzenie", bo teraz "PiS nie przedstawia kierunku zmian w Polsce". "Nie mamy sporu o to, jak ma wyglądać Polska" - dodał były premier.

>>> Marcinkiewicz: Jest mi bardzo dobrze

Kto jest winny degrengolady w PiS? Kazimierz Marcinkiewicz wskazuje jedną osobę: Jarosława Kaczyńskiego. "Sposób kierowania partią jest niemal dyktatorski. Jest tak mało demokracji i wolności, że ludzie nie są w stanie podporządkować się tak bezwzględnym regułom w partii" - podkreślił.

Były premierem skrytykował też Lecha Kaczyńskiego. "To, co się dzieje między prezydentem a rządem, jest ośmieszaniem Rzeczypospolitej. Świat się z nas śmieje" - stwierdził. "Gdy był tworzony rząd Donalda Tuska, mówiłem mu, że Rada Ministrów powinna uchwalać instrukcje dla prezydenta na wszystkie wyjazdy zagraniczne. Tak być powinno od samego początku" - dodał.

>>> Marcinkiewicz: Popełniłem błąd. Przepraszam

Nie obyło się też bez pytań o jego życie osobiste, choć tym razem w studiu nie towarzyszyła mu Isabel. "Ja swoich poglądów politycznych nie zmieniłem. Jestem liberałem w gospodarce, a konserwatystą w świecie idei. Zmieniłem życie prywatne i nie zapraszam państwa do jego oglądania. Nie jestem już osobą publiczną. Mam prawo do tego, by żyć prywatnym życiem" - uciął, choć jeszcze niedawno tak ochoczo opowiadał o swojej nowej miłości.