Bardzo się miota. Nie dziwię się, że zaczął pić wódkę na ulicy.
Oficjalnie nie jest.
Układanka biznesowa została stworzona tak, żeby pozacierać ślady, które prowadzą do niego. Proceder polega na szybkiej rejestracji fundacji, w której zasiadają członkowie rodziny,
narzeczone albo wierni współpracownicy. W tym przypadku powstał podmiot JP Family Foundation zarejestrowany na wyspie Curacao na Antylach Holenderskich. Do tej fundacji zostały wytransferowane
udziały firmy, która była właścicielem Polmosu.
>>>Żona Palikota: Nie mogę tknąć jego wina
Pan Palikot mógłby zakończyć spekulacje na temat ukrywania majątku jednym ruchem. Niech powie, kto jest właścicielem fundacji. Ciekawe, że w Polmosie pracują nadal przyboczni pana Palikota.
Zresztą niektóre z tych nazwisk można znaleźć we władzach fundacji z Curacao. Prezesem jest współpracownik pana Palikota. Gdy się go pyta, do kogo należy kierowana przez niego fundacja,
mówi, że nie wie. I śmieje się w twarz. Jak pan zapyta Janusza Palikota, co robią jego przyboczni w Polmosie, skoro jego już tam nie ma, to panu odpowie: nowy właściciel docenił ich
fachowość. I też się panu zaśmieje w twarz.
Kiedyś ta spółka była właścicielem marki Żołądkowa Gorzka. Dziś trudno powiedzieć, bo pan Palikot podaje wykluczające się informacje. Raz deklaruje, że firma posiada akcje o nieznanej
wartości. Innym razem, że jedynym jej majątkiem jest rezydencja na Mazurach. By w końcu powiedzieć, że Żołądkowa SA to spółka martwa. Trudno do czegokolwiek dojść. Problem polega na tym,
że w Polsce nikt nie weryfikuje oświadczeń majątkowych posłów.
Jest po prostu jednym z wielu tysięcy krętaczy, którzy oszukują rodziny.
Zastanawiam się tylko, z czego utrzymuje cztery rezydencje, sześciu ochroniarzy i samolot? Z czego ma na finansowanie reklamówek w gazetach i organizowanie rautów dla notabli z Platformy? Jak za
to płaci, skoro nie ma dochodów?
Nie liczyłabym na wiele. Platforma zaprezentowała swoje stanowisko ustami Julii Pitery. Minister powiedziała, że jeżeli tu była jakaś przewina, to porównywalna z przejściem przez ulicę na
czerwonym świetle.
*Maria Nowińska, była żona Janusza Palikota