"To bardzo zła decyzja. Symboliczna. Dowód na to, że Donald Tusk odwrócił się do społeczeństwa plecami" - powiedział Piotr Kownacki. Dodał, że szef rządu nie ma żadnego powodu, by obawiać się związkowców. "To, że podczas ich demonstracji będzie panował spokój, jestem tego pewien. Stoczniowcy są ludźmi spokojnymi, nie zrobią nic, co mogłoby postawić Polskę w złym świetle" - dodał.

Piotr Kownacki powiedział też, że prezydent Lech Kaczynski nie zdecydował jeszcze, czy przyjedzie 4 czerwca do Gdańska na zaproszenie związkowców.

>>> Premier nieugięty. Uroczystości w Krakowie

Premier Donald Tusk zdecydowanie odrzucił dziś pojednawcze gesty "Solidarności". "Decyzja już zapadła. Nie zmienię swoich intencji. To święto ma łączyć, a nie dzielić" - powiedział krótko. Stoczniowcy obiecywali, że ich demonstracja będzie pokojowa, jeśli polityczna część obchodów 20. rocznicy wyborów z 4 czerwca wróci do Gdańska.