Jest tajemnicą poliszynela, że Donald Tusk szykuje się do przyszłorocznej walki o prezydenturę. Gdy oficjalnie zdecyduje się na walkę z Lechem Kaczyńskim, który przymierza się do reelekcji, będzie musiał odejść ze stanowiska premiera i szefa PO.

Reklama

>>> Palikot - Schetyna: błazen kontra wicepremier

To dlatego w Platformie już teraz można zaobserwować nerwowe ruchy? Politycy PO mówią, że o schedę po Tusku zamierzy walczyć właśnie Schetyna. Ale ostatnio Palikot bąknął, że marzy mu się zostanie szefem PO.

"Janusz Palikot musi, chce i jest często w mediach i trochę chyba szuka pomysłu na to, żeby dalej w nich być. I chce opisać siebie jako osobę, która ma plany w polityce, tej poważnej polityce, nie w hapenningu czy w wydarzeniach takich, do których nas przyzwyczaił, ale jako szef czy lider Platformy Obywatelskiej" - powiedział Grzegorz Schetyna w Radiu ZET.

A tak odpowiedział na pytanie, czy Palikot chce go teraz wykończyć: "Tego nie deklaruje w cztery oczy, ale może startować na szefa PO. (...) Raz na cztery lata jest konwencja wyborcza i on może przedstawić swój program" - dodał wicepremier.