Posłanka PiS Jolanta Szczypińska ma dowód na to, że minister spraw zagranicznych nie troszczy się o interes Polski. Jaki? Nie zadbał o obecność prezydenta Lecha Kaczyńskiego na obchodach 65. rocznicy desantu w Normandii. "Dla kogo pan pracuje" - spytała posłanka.

>>>Sikorski: Nie ma co obrażać się na Francję

"To plugawy język" - oburzył się Radosław Sikorski. "Pani Szczypińska powinna zdobyć umiejętności szeregowego pracownika MSZ, czyli nauczyć się chociaż jednego języka obcego, zanim zacznie rozmawiać o polityce zagranicznej" - odgryzł się Sikorski i zażądał od posłanki PiS przeprosin.

>>>Radosław Sikorski będzie superministrem

Lądowanie w Normandii 6 czerwca 1944 r. miało na celu otwarcie drugiego frontu przeciwko Niemcom w Europie Zachodniej. Trzon sił desantowych stanowiły wojska amerykańskie i brytyjskie. W desancie brała udział dywizja pancerna gen. Maczka, która odegrała ważną rolę w wyzwalaniu Francji, m.in. w bitwie pod Falaise.