Dziennik Gazeta Prawana logo

"Prezydent Łodzi to słowiańska dusza"

2 czerwca 2009, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Jerzy Kropiwnicki to kochany człowiek, z sercem na dłoni. Czasami wybucha, ale bardzo szybko mu przechodzi. To taka słowiańska dusza" - mówi nam Ryszard Czarnecki, kolega prezydenta Łodzi z czasów ZChN. Wczoraj Kropiwnicki wyjątkowo wulgarnie zbeształ miejskiego strażnika. "Gdzie masz ch... czapkę?!" - krzyczał do młodego funkcjonariusza.

Dlaczego? Bo straż miejska nie uciszyła przechodnia, który zakłócił uroczystość odsłonięcia fontanny. Po oficjalnych przemówieniach w pasażu Schillera jeden z przechodniów głośno zarzucał prezydentowi promowanie Żydów, częste wyjazdy do Izraela i zaniedbywanie bieżących spraw miasta - relacjonuje "Express Ilustrowany".

"Kropiwnicki od lat pracuje na rzecz dialogu polsko-żydowskiego. I jest zdecydowanym rzecznikiem tej pierwszej strony. Dlatego rozumiem jego złość, jeżeli ktoś zarzucał mu promowanie Żydów" - usprawiedliwia Kropiwnickiego Czarnecki.

>>> Prezydent Łodzi: Gdzie masz ch... czapkę

Wczoraj mężczyzna niezadowlony z działań prezydenta Łodzi wylał zawartość kubka z wodą wprost pod nogi prezydenta, który mocno zdenerwowany odwrócił się i odszedł. Jerzy Kropiwnicki podszedł do młodego strażnika miejskiego i wybuchnął: "Do k... nędzy! Jak was potrzeba, to was nie ma".

"Ale panie prezydencie, jak tylko się dowiedziałem, to przybiegłem" - bronił się strażnik. "Gdzie masz ch... czapkę?!" - Kropiwnicki atakował w ordynarny sposób przerażonego funkcjonariusza. "Trzeba się zastanowić, czy by was nie rozwiązać, bo do niczego się nie nadajecie" - rzucił już zupełnie głośno prezydent i odszedł.

Kropiwnicki przyznaje, że uniósł się. "Byłem zdenerwowany zachowaniem mężczyzny <w stanie wskazującym>, który próbował zakłócić uroczystość i obrazić mnie osobiście. Brak obecności strażników, którzy mają swój posterunek w pasażu Schillera pogłębił moje zdenerwowanie. Użyłem ostrych słów. Ubolewam i przepraszam za to. Powinienem być bardziej odporny na takie zachowania i takie sytuacje" - napisał w oświadczeniu prezydent Łodzi. Nie przypomina sobie jednak, aby nazwał strażnika miejskiego ch.... "Jeżeli tak się stało to jestem gotów przeprosić go publicznie" - zapewnia Kropiwnicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj