Posiedzenie komisji trójstronnej trwało prawie cztery godziny. Temat: pakiet antykryzysowy. Od początku była napięta atmosfera. Bo "Solidarność" od rana zapowiadała, że łatwo się nie podda. O co walczą związkowcy? Zaś obecny projekt ustawy antykryzysowej zakłada, że wszyscy pracodawcy będą mieli prawo samodzielnie regulować czas pracy swoich pracowników.
>>>Solidarność o pakiecie: To dziecinada
Po co? Jeśli firma ma problemy, bo brakuje jej np. zamówień, szef będzie mógł skrócić czas pracy swoich pracowników. A kiedy firma wyjdzie na prostą i zamówienia znów zaczną się pojawiać - pracownicy będą nadrabiać zaległości, a co za tym idzie, będą pracować dłużej. Związkowcy jednak alarmują, że to pierwszy krok do nadużyć. - mówi rzecznik "S" Marta Pióro.
>>>Platforma walczy z kryzysem ustawami
Pracodawcy jednak ripostują. Mamy wspólny interes: my, przedsiębiorcy, i pracownicy. Pracownikom przecież też powinno zależeć na utrzymaniu pracy. Lepiej przez jakiś czas mniej zarabiać, przez to że się mniej pracuje, by później wrócić do poprzedniego poziomu" - mówi wiceprezes Business Centre Club Arkadiusz Protas.
Jednak zastrzeżeń związkowców, nie tylko "S", ale też OPZZ jest więcej. Dotyczą m.in. umów o pracę - by pracodawcy nie mogli w nieskończoność przedłużać umów na czas określony. Ci, którzy je zobaczyli, byli w szoku" - mówi szef "S" Janusz Śniadek
Czy rozmowy przyniosły jakiś efekt? Związkowcy mają wspólnie z pracodawcami spróbować wypracować kompromis. Jeśli to się uda, na obecnym posiedzeniu Sejmu posłowie zgłoszą cały uzgodniony pakiet zmian w pakiecie antykryzysowym. Ale nie będzie łatwo. - zaznacza Śniadek.
Jeśli do kompromisu nie dojdzie, "Solidarność" grozi, że zawiesi swój udział w komisji trójstronnej oraz że wyjdzie z wojewódzkich komisji dialogu społecznego. Co to da? , a ustawa to przeforsowane przez rząd wariacje rządu na temat pakietu antykryzysowego" - odpowiada Śniadek.
Jednak minister pracy jest optymistką. Ocenia, że uda się osiągnąć kompromis. - powiedziała Jolanta Fedak.