Jaki plan działania przedstawił minister skarbu? "Zmierzamy w stronę kuratora na Woronicza" - mówi DZIENNIKOWI współpracownik ministra Grada.
Oficjalnie nikt z rządu nie potwierdzał planów Ministerstwa Skarbu. "Proszę czekać na konferencję" -mówił rzecznik rządu Paweł Graś.
Ale nam udało się ustalić, że plan wprowadzenia kuratora już przygotowują ministerialni prawnicy. "Decyzji nie ma. Wszystko jeszcze zależy od tego, jak zachowa się KRRiT i czy szybcikiem nie wybierze nowej rady nadzorczej" - mówi nasz rozmówca. Prawo mówi jasno: kurator może być wprowadzony wtedy, gdy w spółce przez dłuższy czas nie ma rady nadzorczej albo zarządu. KRRiT zbiera się dziś. Jednym z punktów jest wybór nowej rady, ale nie wiadomo czy do niego dojdzie. "Nie jesteśmy jakoś zdeterminowani, aby w pośpiechu wybrać radę" - mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT.
>>>Siwek czy Farfał? Spór o TVP rozsądzi KRS
Ale dziś może znowu dojść do wyścigu z czasem. Jeżeli minister zwróci się o wyznaczenia kuratora, rada, aby pokrzyżować mu plany, może wybrać nową radę. Wtedy to minister będzie miał związane ręce.
Wczoraj walka o TVP rozgrywała się też na Woronicza. Do ofensywy znowu przystąpił Piotr Farfał, p.o. prezesa, który w piątek został zawieszony przez radę nadzorczą. Wysłał pismo do Marcina Bochenka, odwieszonego członka zarządu. "Poinformował mnie w nim, że poważnie naruszyłem statut spółki. To śmieszne, nie wiem, jak mogłem to zrobić skoro jestem na zwolnieniu lekarskim po operacji" - mówi Bochenek.
Farfał wystosował też apel do mediów: "Informowanie opinii publicznej, iż Telewizją Polską kieruje obecnie rzekomo nowo wybrany p.o. Prezes Sławomir Siwek, nie ma żadnego potwierdzenia w faktach" - napisał w oświadczeniu. Uspokajał też pracowników działu marketingu TVP, z którymi na ich prośbę spotkał się wczoraj. "Był spokojny i wyluzowany. Tłumaczył, że wszystko jest OK" - mówi jeden z nich.
Na pewno pozytywną dla niego informacją była wczorajsza decyzja KRS, który wpisał zawieszenie Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka do końca kadencji, czyli do czerwca przyszłego roku. Sąd zaakceptował uchwały rady nadzorczej z czerwca, które mówiły, że cała trójka jest zawieszona najpierw na trzy miesiące do września, a potem na kolejne dziewięć miesięcy. "Nic się nie zmieniło. Według dokumentów prezesi byli zawieszeni i są nadal" -tłumaczy sędzia Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie.
Sławomir Siwek nie martwi się jednak decyzją sądu. "Cieszę się, że te wnioski zostały rozpatrzone. Dzięki temu nasze nie będą czekać w kolejce" - mówi Siwek. Wczorajw sądzie złożył piątkowe uchwały rady nadzorczej zawieszające Farfała. Według naszych informacji do wniosku został dołączony 12-stronicowy dokument, w którym została naświetlona skomplikowana sytuacja w telewizji publicznej. Nie wiadomo jeszcze, kiedy sąd się nim zajmie, ale nie wykluczone, że będzie to jeszcze w tym tygodniu.