Rząd świętuje "wygranie" dla Jerzego Buzka stanowiska szefa Parlamentu Europejskiego. "To najlepszy kandydat" - słyszeliśmy przez kilka ostatnich tygodni. Jednak nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. "To polityk słaby i pozostający pod wpływem Niemców" - pisze dziennik "Le Soir".
Belgijska gazeta przeprowadziła wywiad na temat Buzka w Parlamencie Eueropejskiej. Wszyscy chwalą go jako ", który "zawsze szuka równowagi i rozwiązania, które zadowoli wszystkich".
>>> Buzek już oficjalnym kandydatem na szefa PE
Ale też druga strona medalu. , "to nie jest ktoś, kto odbił piętno w poprzedniej kadencji, nie jest to osobowość wielkiego formatu" - pisze "Le Soir", dodając, że takie opinie są w europarlamencie wyrażane "jednogłośnie".
Gazeta ocenia, że Buzek jest bliski objęcia stanowiska przewodniczącego PE . "Jerzy Buzek już jest otoczony przez Niemców, mówi zresztą bardzo dobrze po niemiecku" - cytuje dziennik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane