Żadna ze stron nie chciała pójść na ugodę, więc teraz będzie proces. Eurodeputowany PiS Jacek Kurski domaga się przeprosin od prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Były polityk PO sugerował, że Kurskim powinno zająć się Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Sprawa dotyczy lutowej wypowiedzi Karnowskiego. Prezydent Sopotu - na którym ciąży kilka zarzutów korupcyjnych - stwierdził, że zakupem leśniczówki w 2004 roku przez Kurskiego powinno się zająć Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sugerował, że
>>> Karnowski już podejrzany i już pokrzywdzony
Kurski poczuł się urażony tymi słowami. Stwierdził, że nie kupił leśniczówki po zaniżonej cenie, , a cała transakcja odbyła się zgodnie z prawem.
W chwili zakupu Kurski był wicemarszałkiem województwa pomorskiego. Od Karnowskiego domaga się przeprosin i wpłaty pięciu tysięcy złotych na rzecz klubu sportowego Lecha Gdańsk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane