Jako . W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" prezydent powiedział, że ma nadzieję, iż 30. rocznicę "Solidarności" będzie świętować wspólnie z Lechem Wałęsą.
>>>Książka Kaczyńskiego hitem w księgarniach
Polski noblista zapowiedział, że zaproszenie od głowy państwa przyjmie. - mówił dziennikarzom były prezydent. Zaznaczył też, że nie jest zaskoczony gestem Lecha Kaczyńskiego. "Dawno na to czekałem" - oświadczył.
>>>Spowiedź Kaczyńskiego z grzechów IV RP
Szef "Solidarności" Janusz Śniadek chciałby, żeby tym razem pod stocznią stawili się obaj politycy. Zastrzega jednak, że to nie Lech Kaczyński będzie zapraszał Wałęsę, ale właśnie "Solidarność". - podkreśla Śniadek. I dodaje: "To jest bez dyskusji, że takie obchody powinny odbywać się wspólnie, że powinni być obaj".
Śniadek nie chciał komentować faktu, że ostatnie rocznice odbywały się bez Wałęsy. "Nie psujmy klimatu" - ucina.
W ostatnich latach wszelkie ważne święta politycy obchodzili osobno.
Wspólna uroczystość Kaczyńskiego i Wałęsy mogłaby być przełomem. Były szef "S" ma jednak wątpliwości, co do dobrych intencji prezydenta. a konkretniej zbliżającą się kampanią prezydencką.
"To jest gra w wybory też. Ale przede wszystkim to jest gra ohydna i bezczelna, której po prostu nie wolno dać mu wygrać" - ocenia Wałęsa i dodaje, że tak postępować nie wolno. - komentuje dobitnie.
Wałęsa na oficjalnych obchodach podpisania Porozumień Sierpniowych nie pojawia się od 2006 r., czyli od czasu prezydentury Kaczyńskiego. Nie będzie go też i w tym roku. Podobnie jak w poprzednich latach były prezydent będzie świętować sam - złoży kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku.
Lech Kaczyński i Lech Wałęsa unikali się także przy innych okazjach. W czerwcu 2008 roku . Obaj z zaproszenia nie skorzystali.
Lecha Kaczyńskiego nie było też podczas obchodów 25-lecia przyznania Wałęsie Nagrody Nobla. Zaś Wałęsa nie dostał zaproszenia na organizowaną przez prezydenta galę z okazji 11 listopada. - tłumaczył wówczas Lech Kaczyński.
Prezydent . Sprawą zajęła się nawet prokuratura. Śledztwo zostało jednak umorzone.
Z kolei Wałęsa nie może darować Lechowi Kaczyńskiemu, że . Były prezydent wytoczył obecnemu prezydentowi za to proces. Wałęsa żąda przeprosin i 100 tysięcy złotych.