Dziennik Gazeta Prawana logo

Albo prezydent pomoże, albo podatki wzrosną

10 lipca 2009, 00:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Albo prezydent pomoże, albo podatki wzrosną
Inne
10 mld zł z Narodowego Banku Polskiego i rezygnacja z modernizacji armii mają uratować przyszłoroczny budżet. Z takimi propozycjami przyszedł wczoraj do Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk. Zaskoczony jest NBP. Teraz premier chce, by prezydent pomógł przekonać prezesa Sławomira Skrzypka do tego pomysłu.

Zanosi się na kolejny spór o pieniądze, które mają ratować budżet. Zdaniem premiera do kasy państwa powinno trafić . Tuż po spotkaniu prezydenta z premierem wydawało się, że ta propozycja, nie budzi większych emocji. - mówił szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.

>>> Rząd chce wkopać prezydenta w podatki?

Sytuacja nabrała tempa dwie godziny później, gdy NBP opublikował na swoich stronach komunikat. - oświadczyły władze banku. Na reakcję Ministerstwa Finansów nie trzeba było długo czekać. "Zysk banku centralnego wyniesie kilkanaście miliardów złotych" - oświadczył resort.

Kto ma rację? "Bank centralny pewnie będzie miał zysk, może się wykazać szczodrością i wpłacić go do budżetu, ale ma też swoje racje: musi myśleć o przyszłości, a przyszłość jest taka, że złoty będzie się umacniał" - uważa główny ekonomista Invest-Banku Jakub Borowski. Dlatego jak dodaje, .

Wieczorem szef Kancelarii Prezydenta zapowiedział, że prezydent będzie chciał o propozycji rządu .

>>> NBP odda zysk, jeśli prawo na to pozwoli

Szczyt premiera i prezydenta trwał . W spotkaniu uczestniczyli także ich najbliżsi współpracownicy. Jak dowiedział się DZIENNIK, politycy rozmawiali jeszcze później kilka minut w cztery oczy.

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim zakończyło się deklaracjami, że . "Nie będzie podstaw do krwawych materiałów. Umówiliśmy się, że nie będziemy pomrukiwać, tylko szukać jak najlepszych rozwiązań" - zapewniał dziennikarzy Tusk. Ale jak twierdzą nasi rozmówcy, .

Pierwsza część dotyczyła . Jednak to nie on był głównym tematem spotkania. "Rok 2009 jakoś opędziliśmy, ale rok 2010 to rzeczywiście duże wyzwanie dla nas wszystkich" - przyznał Tusk. Dlatego do Lecha Kaczyńskiego premier przyszedł wczoraj z konkretnymi propozycjami dotyczącymi zysku NBP.

Szef rządu zamierza też Jak zapewniał Tusk, obaj z Lechem Kaczyńskim nie chcą podwyższać VAT.

>>> PiS o rządzie: Jak trwoga, to do prezydenta

"Możliwe jest uniknięcie w 2010 r. podwyższenia podatków, jeśli pakiet przygotowany przez rząd zyska ze strony prezydenta akceptację" - podsumował spotkanie szef rządu. Jak dodał, odniósł wrażenie, że . Z kolei Kownacki po spotkaniu przyznał, że . Jak wynika z naszych informacji, w trakcie rozmowy Lech Kaczyński miał powiedzieć Tuskowi, że się nad nimi zastanowi i będzie je konsultować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj