Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent komentuje: dobrze się stało

12 października 2007, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Kaczyński pochwalił ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego za to, że nie ujawnił dziś listy księży-agentów. Prezydent uważa, że lista wyrządziłaby wiele szkód.
"Wśród materiałów bezpieki jest dużo sfałszowanych dokumentów" - powiedział Lech Kaczyński. Dodał, że do takich materiałów trzeba podchodzić niezwykle ostrożnie. Prezydent uważa też, że nie wszyscy powinni mieć dostęp do akt bezpieki na temat duchowieństwa.

Według głowy państwa, przykładem na złą lustrację jest oskarżenie ks. Malińskiego, bliskiego przyjaciela Jana Pawła II, o to, że był agentem SB. Prezydent uważa, że zarówno sposób, jak i moment ujawniania nazwisk donosicieli wśród duchownych, budzi jego poważne wątpliwości.

Ks. Isakowicz-Zaleski miał dziś przedstawić listę domniemanych agentów SB wśród duchowieństwa. Na rozkaz kurii ksiądz się z tego wycofał.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj