Dziennik Gazeta Prawana logo

"Chcemy być trzecią siłą w Polsce"

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
"Mamy swoją tożsamość i dlatego zwracamy uwagę nie tylko na różnice między nami a PiS, ale też między SLD a Platformą. Polityka społeczna, zdrowotna, edukacja to dziedziny, w których diametralnie się różnimy" - mówi w rozmowie z "Faktem" Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD.

ANITA SOBCZAK: Ostatni sondaż PBS daje lewicy 12 proc. poparcia i trzecie miejsce po PO i PiS, a przed Samoobroną. Dobry wynik?
WOJCIECH OLEJNICZAK: Myślę, że niezły, ale ważniejsza jest tendencja wzrostu notowań. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest zjednoczenie się lewicy i demokratów. Ale Polacy doceniają również nasze działania jako opozycji. My nie wdajemy się w spory i kłótnie, które do niczego nie prowadzą. Konsekwentnie cały czas przedstawiamy i proponujemy rozwiązania prospołeczne, tak jak ostatnio dotyczące podatków czy też przywrócenia studentom ulg na przejazdy. Myślę, że wyborcy zaczynają zauważać to, że jesteśmy opozycją merytoryczną, a nie taką, która potępia wszystko w czambuł. Myślę również, że zyskujemy poparcie tych, którzy się rozczarowali rządami PiS-u oraz powstaniem tej dziwnej koalicji, zamiast czytelnej dla wielu i zapowiadanej głośno koalicji z PO. W tej sytuacji obecne poparcie dla prawicy może się okazać bardzo nietrwałe.

Wciąż jednak SLD nie jest główną siłą opozycyjną palmę pierwszeństwa dzierży Platforma Obywatelska.
Tak, ale nie zamierzamy ustępować pola tylko dlatego, że Platforma w ubiegłorocznych wyborach miała dwukrotnie większe od nas poparcie. Dziś w parlamencie nie mamy podobnej, jak oni, siły w głosowaniach, ale mamy argumenty merytoryczne. Oni są w permanentnej kłótni niezależnie od tematu, my natomiast ciągle podkreślamy, że to nie kłótnie budują nasz kraj. Być może nasz głos był wcześniej lekceważony, ale dziś myślę, że coraz częściej jest zauważalny i doceniany i to z pewnością także przekłada się na wyniki kolejnych sondaży, których jednak tak do końca bym nie przeceniał. Pamiętajmy, iż na dwa-trzy dni przed wyborami te właśnie sondaże dawały SLD 4 procent poparcia. My mamy swoją tożsamość i dlatego zwracamy uwagę nie tylko na różnice między nami a PiS, ale też między SLD a Platformą. Polityka społeczna, zdrowotna, edukacja to dziedziny, w których diametralnie się różnimy. Mówimy też jasno, że podatki proponowane przez PO uderzają w najbiedniejszych. Nie popieramy też tego, co postuluje PO, np. ujawnienia archiwów IPN.

Z drugiej strony bardzo często zgadzacie się z Platformą głosując razem przeciwko PiS.
Jeśli Platforma mówi przykładowo: nie centralizujmy władzy, dajmy więcej kompetencji samorządom, bo to oni tam w gminach, w powiatach, w województwach najlepiej wiedzą, jak wydać pieniądze, czego potrzebują mieszkańcy ich regionów to my oczywiście zawsze takie rozwiązania poprzemy.

Co chcielibyście uzyskać w wyborach samorządowych?
W skali kraju naszym celem jest osiągnięcie trzeciej lokaty. Chcemy też współrządzić przynajmniej w połowie województw. W tych wyborach lewica jest bardziej czytelna niż inne ugrupowania. Przykładowo PiS w wielu miejscach poszło na łatwiznę i nie wystawiło swoich kandydatów, popierając niezależnych. My w wielu miastach i gminach mamy prezydentów, burmistrzów, którzy dobrze rządzą i dziś ubiegają się o reelekcję, znając ich osiągnięcia liczę, że z sukcesem.

W Warszawie startuje Marek Borowski. Nie obawia się pan, że on może panu zagrozić i wybić się na pozycję lidera lewicy?
Dobry wynik Marka Borowskiego w mieście, które jest stolicą kraju, może być rozpatrywany tylko w kategoriach niepodważalnego sukcesu zjednoczonej lewicy i demokratów. Czytelny program i rozpoznawalne twarze dające jednocześnie gwarancje na dotrzymanie wyborczych obietnic. Taki był nasz główny cel, gdy jednoczyliśmy siły przeciwstawiając się skłóconej prawicy.

Jeśli chodzi o liderów - Aleksander Kwaśniewski już udzielił wam swojego poparcia. Czy zaangażuje się bardziej w kampanię?
Były prezydent jest człowiekiem, który wciąż cieszy się dużym poparciem społecznym. Proszę również zauważyć, iż przez miniony rok nie komentował tego, co dzieje się w Polsce i do czego z pewnością ma prawo. Po raz kolejny pokazał, że umie się wznieść ponad podziały polityczne. Dziś poparł lewicę i demokratów i to nas cieszy i o to nam chodziło.

Czy pana zdaniem są jeszcze szanse, by osią sporu politycznego znowu stał się podział: lewica - prawica?
W każdym demokratycznym społeczeństwie jest taki podział i my do tego konsekwentnie dążymy. Kilka dni temu przedstawiliśmy rozwiązania podatkowe korzystne dla ludzi najuboższych, dla najmniej zarabiających. Na dotychczas zgłaszanych przez PiS i PO propozycjach najwięcej zyskiwali ci, którzy dobrze zarabiają. Nadszedł czas, żeby to emeryci, renciści, robotnicy oraz ludzie pracujący w służbie zdrowia i nauczyciele zyskiwali na zmianach podatkowych. Propozycje, które mają wyrównywać dysproporcje społeczne, składa tylko lewica.

Ale w kwestiach socjalnych ogromną konkurencją jest dla was właśnie PiS...
Nie jest i nie będzie. Propozycje podatkowe PiS wcale nie wychodzą naprzeciw potrzebom najuboższych. To lewica jest prospołeczna, a nie PiS. Spór o lewicowe i prawicowe poglądy będzie coraz bardziej widoczny. Poza sprawami społecznymi różnimy się przecież zasadniczo w sprawach światopoglądowych.

Pozostając przy kwestiach sporu ideologicznego SLD sprzeciwia się prezydenckiemu projektowi ujawnienia agentów WSI...
Uważamy, że prezydent nie powinien być zamieszany w jakiekolwiek spory związane z odtajnianiem agentów i archiwów WSI. Chcemy zwolnić prezydenta z tej nieprzyjemnej roli.

No, ale chyba nie robicie tego z dbałości o prezydenta...
Każdy prezydent jest głową państwa, niezależnie od jego politycznych korzeni. Są pewne tematy, którymi głowa państwa nie powinna się zajmować, a ten jest jednym z nich.

Czyli chcecie w służbach zachować sytuację taką, jaka była do tej pory?
Sprzeciwiamy się masowemu ujawnieniu agentów wywiadu, chyba że łamali prawo. Wtedy ich nazwiska powinny zostać ujawnione, a prokuratorzy powinni ich ścigać za popełnienie przestępstwa tak, jak każdą inną osobę.

Ile pana zdaniem przetrwa odnowiona koalicja PiS-LPR-Samoobrona?
Przestałem już w tej sprawie spekulować. Ta koalicja jest tak nieobliczalna, że równie dobrze może rządzić miesiąc, albo i do końca kadencji.

Jeśli znów okaże się, że koalicja się rozpada, a PiS nie poprze wniosku o samorozwiązanie Sejmu, to czy SLD mogłoby uczestniczyć w konstruktywnym wotum nieufności?
Nie widzę takiej opcji. Ten Sejm powinien jak najszybciej przestać funkcjonować m.in. dlatego, że nie jest akceptowany przez ludzi. W porządku obrad właśnie trwającego posiedzenia znów mamy kilka tematów zastępczych nie ma debaty o Unii czy konstytucji europejskiej. Za to wciąż jesteśmy świadkami jałowych sporów i kłótni.

Jak pan odbiera zatrzymanie Aleksandry Jakubowskiej?
Popełniła w swoim życiu błędy i niezawisły sąd z pewnością wypowie się w tej sprawie. Niepokoi mnie tylko to, że została zatrzymana właśnie teraz. Śledztwo w tej sprawie toczy się przecież od kilku lat. Trudno nie mieć wrażenia, e mogło mieć to związek z faktem, że była kiedyś w SLD.

Ale wypowiedź Ryszarda Kalisza o tym, że jest to atak na SLD przed wyborami samorządowymi, jest jednak dość kontrowersyjna...
Trudno się dziwić tej wypowiedzi. Zawsze, gdy władza w taki sposób będzie działała podczas kampanii wyborczej, opozycja będzie odbierała to jako działanie polityczne. Ja nie formułowałbym aż tak daleko idących wniosków, choć oczywiście dziwi mnie, że dzieje się to akurat teraz i w taki spektakularny sposób.

Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj