Prawo i Sprawiedliwość potrafi się odwdzięczyć. Ledwie Jan Rokita poparł kandydata PiS na prezydenta Krakowa, a już Platforma doczekała się rewanżu. W Szczecinie.
Szef zachodniopomorskiego PiS Joachim Brudziński nie krył zadowolenia, kiedy ogłaszał decyzję partii. Bo jak powiedział, bardzo ceni kandydata Platformy na prezydenta Szczecina Piotra Krzystka. Zresztą już wcześniej PiS chciał dać Krzystkowi stanowisko wojewody.
Przy okazji dostało się rywalowi teraz już wspólnego kandydata PO i PiS - byłemu ministrowi z rządu SLD Jackowi Piechocie. Według Brudzińskiego dawał on ostatnio do zrozumienia, że jego wybór zagwarantuje mieszkańcom miasta, że "coś dla Szczecina załatwi". "Czas załatwiactwa w polityce się skończył" - zapowiedział lokalny szef PiS-u.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl