Nowy szef TVP ujawnia, że już negocjuje z niektórymi, oczywiście znanymi, dziennikarzami Polsatu i TVN. Nie chce zdradzać ich nazwisk. Ale mówi, że chętnie "podkradłby" Polsatowi Tomasza Lisa. Tyle że Urbański nie będzie rozmawiał z dziennikarzem Polsatu. Dlaczego? "Bo na pewno zażądałby fotela prezesa TVP" - mówi wprost.pl Urbański.
A stanowisko szefa telewizji publicznej jest już przecież zajęte. I jedyne co Urbański chce zaproponować gwiazdom konkurencji to pieniądze i to duże. "Wzięcie kogoś, kto ma moc przyciągania widzów oznacza ogromne wydatki dla TVP" - przyznaje Urbański.
Ale "podkradanie" gwiazd konkurencji to nie jedyne zmiany jakie szykuje w TVP nowy szef. Zapowiada, że pojawi się kilka nowych programów. Telewidzowie będą też mogli znów oglądać teleturnieje, które zniknęły z anteny, m.in. "Wielką grę". "To program, do którego jest przywiązanych wielu Polaków i który nigdy nie był ideologiczny" - mówi wprost.pl Urbański.