Czy ułatwienia dla przedsiębiorców w "pakiecie Kluski" to nowatorskie rozwiązania PiS? Liderzy lewicy twierdzą, że nie. "Proponowane w <pakiecie Kluski> rozwiązania pochodzą z ustawy o swobodzie gospodarczej przyjętej przez posłów w poprzedniej kadencji za rządów premiera Marka Belki" - twierdzi Wojciech Olejniczak, szef SLD.
Olejniczak prosi premiera, by nie wprowadzał przedsiębiorców w błąd, reklamując "pakiet Kluski" jako nowość. "Rząd chwali się rozwiązaniami, których uruchomienie sam wstrzymał" - mówi oburzony Olejniczak.
Szef SLD przypomina, że w ustawie o działalności gospodarczej z 2004 roku była już mowa o jednym okienku do rejestracji nowych firm, pojedynczym kwestionariuszu potrzebnym do założenia firmy, a także wysłaniu go przez internet.
"Uregulowania te miały wejść w życie w styczniu tego roku, ale rząd Jarosława Kaczyńskiego przesunął ten termin o półtora roku" - mówi szef SLD.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|