Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Ten przeciek potwierdza słuszność naszej polityki

29 listopada 2010, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sikorski
sikorski/Inne
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji w ujawnionych przez WikiLeaks depeszach dyplomatycznych nie ma nic, co mogłoby zaszkodzić Polsce. Wręcz przeciwnie, jego zdaniem dokumenty te są jedynie potwierdzeniem, że Warszawa jest realistycznym i twardym graczem w światowej polityce.

„Może wreszcie niektórzy uznają, że to rząd miał realistyczną ocenę miejsca Polski w polityce zagranicznej USA” – podkreślał szef MSZ Radosław Sikorski w programie „Kropka nad i”, przypominając stanowisko rządu Donalda Tuska w sprawie budowy tarczy antyrakietowej. – „Byli tacy, którzy sugerowali prowadzenie bardziej miękkiej polityki wobec Waszyngtonu, byleby tylko tarcza była u nas. My zachowaliśmy jednak większy dystans, wiedząc, że tarcza jest elementem globalnej rozgrywki i zadecydują o niej działania wobec Rosji i Iranu. Byli tacy, którzy chcieli oddać bezpieczeństwo Polski w ręce jednego sojusznika” – dodał.

„Mamy poczucie, że Polska profesjonalnie i skutecznie negocjowała w sprawie tarczy” – stwierdził Sikorski. Wobec tego, jak dodał, polski rząd nie ma się czego obawiać. W materiałach ujawnionych przez portal WikiLeaks nie ma też niczego, co mogłoby zaszkodzić bezpieczeństwu Polski.

Znacznie trudniej, zdaniem Sikorskiego, będą mieli Amerykanie. „To tsunami przecieków, rzecz bez precedensu” – podsumował. Waszyngtonowi będzie teraz znacznie trudniej prowadzić skuteczną politykę, a cała sprawa jeszcze bardziej pogrąży Amerykanów – wraz z wciąż toczącymi się wojnami, słabością gospodarki USA oraz równie słabym dolarem.

Jednak szef polskiej dyplomacji twierdzi, że w dyplomatycznych depeszach nie ma sensacji. Jak przyznał, dyplomaci mają różne zadania w różnych warunkach, ale jednym z podstawowych jest zbieranie informacji – dlatego nie należy się dziwić, że amerykańscy dyplomaci mieli m.in. zbierać dane identyfikacyjne światowych polityków.

Kontrowersyjne mogą się wydawać przede wszystkim oceny zawarte w depeszach. Jednak, jak z naciskiem podkreślał Sikorski: „to są opinie dyplomatów, czasem niskiej rangi, które zostały podpisane przez ambasadora. Te depesze odzwierciedlają ludzkie osądy i błędy.” I wcale nie musiały wpływać na rzeczywiste decyzje podejmowane w Waszyngtonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj