Dziennik Gazeta Prawana logo

Koalicja dogada się w przyszłym tygodniu?

23 marca 2012, 07:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
sawicki rostowski pawlak tusk rząd
sawicki rostowski pawlak tusk rząd/Newspix
Najpóźniej do końca przyszłego tygodnia powinno być zawarte porozumienie koalicji dotyczące reformy emerytalnej, wynika z naszych informacji. Tymczasem NSZZ „Solidarność” planuje od poniedziałku do piątku protesty w Warszawie.

W przyszły piątek bowiem ma być głosowany wniosek o referendum emerytalne. Na razie koalicyjna burza z ostatnich dni ucichła, PSL i PO złagodziły stanowiska i uzgadniają kompromisową wersję emerytur częściowych i rekompensat dla matek.

W grę wchodzą faktycznie dwa rozwiązania. W sprawie emerytur częściowych PO dopuszcza, by mogły one wynieść około połowy wypracowanej emerytury (wcześniej PO proponowała, by było to najwyżej 30 proc). PSL odstąpiło za to od pomysłu, by emeryt mógł poprosić o wypłatę emerytury w pełnej wysokości przed osiągnięciem wieku emerytalnego, co podważało sens całej zmiany. Ludowcy chcą jednak, by emerytury częściowe były wyższe i wynosiły 60 – 70 proc. wypracowanego świadczenia. Dlatego jest całkiem realne, że kompromisem może okazać się 55 proc. wyliczonej z odłożonej składki emerytury.

Druga sprawa, w której także porozumienie jest bliższe, to rekompensaty dla matek. Tu rozwiązanie ma dotyczyć podniesienia składki emerytalnej płaconej przez budżet za rodziców, którzy wzięli urlop wychowawczy. Obecnie to 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dodatkowo taką możliwość miałyby także uzyskać osoby samozatrudnione. Rząd przymierzał się do tego już cztery lata temu, ale zrezygnował, bojąc się nadużyć. To, że dyskutowane są oba pomysły, potwierdziliśmy zarówno w PO, jak i w PSL. Natomiast małe szanse na realizację ma pomysł ludowców dopisywania kobietom za każde urodzone dziecko kapitału do ich kont w ZUS.

Miał on skutkować podwyżką emerytur każdej matki o 100 – 150 zł miesięcznie. Ale jak pokazaliśmy w ostatnim wydaniu DGP, byłoby to rozwiązanie bardzo kosztowne. Jak wynika z naszych wyliczeń, w optymistycznym wariancie każde kolejne pokolenie matek uzyskujące emeryturę kosztowałoby budżet co najmniej 300 mln zł, a mogłoby to być nawet pół miliarda. Co oznaczałoby, że pod koniec dekady budżet musiałby dokładać do systemu blisko 3 mld zł rocznie. Docelowo mogłoby to być nawet 10 mld zł rocznie. To praktycznie podważa korzyści z wydłużania wieku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj