- mówił prezydent w środę w wieczornym wywiadzie dla TVP1.
Jak przypomniał, "tylko dwa razy w historii ogłaszany był bojkot igrzysk olimpijskich - w Moskwie i w Pekinie". - mówił Komorowski.
Komorowski powiedział, że "z największym niepokojem" obserwuje chęć popsucia święta, jakim będzie Euro2012. .
Zauważył, że Euro miało być dla Ukrainy szansą pokazania tego, że dąży do integracji ze światem zachodnim i miało pokazać przyjaźń polsko-ukraińską w ramach tej drogi. - oświadczył.
Jak dodał, "już ogłoszono niektóre elementy bojkotu Ukrainy, a więc i niektóre elementy zachowań politycznych, które będą szkodziły powadze i radości Euro2012 w Polsce". - podsumował.
Według Komorowskiego mówienie o możliwości rozegrania Euro2012 w innym miejscu lub w innym terminie "to szkodliwe rozważania". - zaznaczył prezydent.
Komorowski zwrócił uwagę, że z prezydentem Wiktorem Janukowyczem wielokrotnie rozmawiał m.in. o sytuacji Tymoszenko. - zaznaczył prezydent.
- uważa Komorowski.
Jak zauważył, w kodeksie karnym Ukrainy jest paragraf, który umożliwia skazanie polityka za szkodliwe, błędne decyzje polityczne. - relacjonował Komorowski. Według niego "tędy wiedzie droga do uzdrowienia sytuacji", a "na pewno nie jest tą drogą ogłaszanie bojkotu Ukrainy".
Podkreślił, że Euro2012 "to nie jest własność tego czy innego polityka ukraińskiego, ale szansa dla narodu, dla państwa ukraińskiego - pokazania się z lepszej strony".
Powiększa się grupa polityków, którzy ze względu na sytuację przebywającej w więzieniu b. ukraińskiej premier Julii Tymoszenko odwołują wyjazd na szczyt przywódców państw Europy Środkowej w Jałcie, na ukraińskim Krymie. W środę taką decyzję podjął prezydent Bułgarii Rosen Płewnelijew. W ostatnich dniach z uczestnictwa w spotkaniu przywódców państw Europy Środkowej zrezygnowali prezydenci Niemiec, Czech, Słowenii, Austrii, Włoch, Estonii i Chorwacji. Gospodarzem zaplanowanego na 11-12 maja szczytu w Jałcie będzie prezydent Janukowycz.
Z kolei m.in. członkowie rządu Austrii oraz szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zapowiedzieli bojkot ukraińskiej części rozgrywek Euro2012. Politycy niemieccy zaproponowali z kolei, by wszystkie mecze Euro 2012 odbyły się w Polsce.