Dziennik Gazeta Prawana logo

"Będą nazwiska, których obywatele nie potrafią wymówić?"

7 maja 2012, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
tadeusz mazowiecki
tadeusz mazowiecki/Newspix
Bronisław Komorowski ocenił, że obywatele UE nie oczekują dzisiaj rozważania "daleko idących projektów o kierunku ewolucji Unii, tylko rozwiązywania problemów doraźnych". Przestrzegał, by dyskusja nad przyszłością Unii nie stała się formą ucieczki przed nimi. Jego doradca, Tadeusz Mazowiecki poruszył natomiast temat wyborów do Parlamentu Europejskiego i ogólnoeuropejskiej listy wyborczej.

Komorowski mówił o tym w swoim wystąpieniu podczas III Debaty Europejskiej pt. "Ile demokracji w Unii Europejskiej?", która w poniedziałek odbyła się w Pałacu Prezydenckim.

Prezydent apelował do uczestników spotkania, wśród których byli m.in. ludzie nauki, eurodeputowani, dziennikarze, "by szukając lepszego nie zepsuć dobrego".

W ocenie Komorowskiego dyskusja nad przyszłością UE w warunkach kryzysu siłą rzeczy zamienia się w dyskusję zamiast, to znaczy w dyskusję nie o rozwiązywaniu realnie istniejących dzisiaj problemów, tylko w pewną formę ucieczki w jakąś daleką perspektywę, którą przybliżamy w sposób sztuczny, aby pokazać, że generalnie nie jest źle, mamy pomysł, świat idzie ku dobremu.

Komorowski zauważył, że nie wszędzie panują zasady demokratyczne. - powiedział prezydent.

Jak mówił, są instytucje, obszary, które działają bez mechanizmu demokratycznego otoczone czy wpasowane w mechanizm demokracji ogólnej.

- mówił prezydent.

Komorowski przekonywał, że w imię rzeczywistego wzmacniania projektu pogłębienia integracji europejskiej trzeba zachować daleko idącą ostrożność. Prezydent zauważył, że dyskusja o federalizmie, obywatelach europejskich czy listach partii europejskich toczy się w sytuacji, gdy jest faktyczny, widoczny gołym okiem proces renacjonalizacji funkcjonowania UE w wielu aspektach. Jako przykład takiego działania podał m.in. apele o ograniczenie strefy Schengen.

- zaznaczył Komorowski.

Tzw. listy europejskie w wyborach do PE wydają się dziś prezydentowi mało realistyczne. - mówił Komorowski. Jak ocenił, postulowanie takich rozwiązań tylko po to, by "przyspieszyć pewne procesy". Jest zaproszeniem do politycznej awantury.

Szef doradców prezydenta b. premier Tadeusz Mazowiecki również przestrzegał przed "skłonnością do rozwiązań pozornych - demokratycznych, ale niedających wpływu obywatelom".

Mazowiecki wyjaśnił, że stawia pewien znak zapytania przed tworzeniem ogólnoeuroejskiej listy w wyborach do PE. Z- mówił.

Formuła paneuropejskiej listy miała jednak swoich obrońców. Jak powiedział w trakcie debaty prof. Wojciech Sadurski, warto wypróbować tę formułę i stworzyć przynajmniej jednorazowo ogólnoeuropejską listę na 25 miejsc w Parlamencie Europejskim. Także zdaniem eurodeputowanego PO Jacka Saryusza-Wolskiego byłoby to działanie ważne w sferze symbolicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj