Środowa decyzja komisji etyki oznacza, że przychyliła się ona do wniosku klubu PO, który domagał się ukarania Biedronia naganą za słowa, które padły 26 lipca przy okazji dyskusji o związkach partnerskich.
Poseł RP stwierdził, że projekt Platformy w tej sprawie autorstwa posła Artura Dunina został w 86 proc. skopiowany z projektów złożonych przez klub RP oraz SLD i , o czym . Biedroń mówił też, że trzeba szanować prawa autorskie, zaś działania klubu PO stanowią . - mówił wówczas Biedroń na konferencji prasowej w Sejmie.
- powiedział Garbowski.
Jak dodał, wiceszef klubu Ruchu Palikota po raz kolejny odmówił wzięcia udziału w posiedzeniu komisji. - zaznaczył Garbowski.
Poseł Sojuszu przypomniał, że komisja etyki jest organem Sejmu, a swoją postawą Biedroń podważa jej funkcjonowanie.
To nie pierwsza kara nagany dla wiceszefa klubu Ruchu Palikota. Pod koniec sierpnia Biedroń dostał ją za słowa, że w Sejmie panuje i . Wniosek o ukaranie polityka RP skierowała do komisji etyki wówczas sama Ewa Kopacz.
Komisja etyki poselskiej może ukarać posła zwróceniem uwagi, upomnieniem lub naganą.