Jan Rokita publicznie oskarżył Konrada Kornatowskiego o to, że tuszował komunistyczną zbrodnię: zabójstwo działacza opozycji Tadeusza Wądołowskiego przez milicjantów. W 2007 roku sąd okręgowy uznał, że Rokita ma za to przeprosić. Do dziś tego nie zrobił. Skarżył się za to w TVN24, że wyrok tej sprawie skazuje go na wkluczenie społeczne.
Oburzeni politycy prześcigają się w komentarzach - organizują zbiórkę pieniędzy na Rokitę, deklarują pomoc prawną. Z ustaleń Radia ZET wynika, że zupełnie niepotrzebnie - przynajmniej na razie.
Okręgowa Izba Komornicza w Krakowie poinformowała, że nie ma podstaw do wszczęcia egzekucji. Kornatowski musiałby najpierw sam wykupić ogłoszenia z przeprosinami i na podstawie rachunku za ogłoszenia wystąpić o zwrot kosztów.
- mówi dziennik.pl europoseł Marek Migalski.
On sam, choć wcześniej zapowiadał zorganizowanie publicznej zbiórki pieniędzy, teraz nie zamierza podejmować dalszych działań. - dodaje.
Podkreśla przy tym, że informacja o rozpoczęciu egzekucji komorniczej czy też jej braku, jest kwestią drugorzędną. kwituje.