mówi wprost w rozmowie z dziennik.pl Tomasz Kaczmarek, polityk PiS, który zaniepokojony jest zachowaniem komendanta Karola Szwalbe.
Kością niezgody stała się decyzja komendanta z Radomia, który nakazać miał zdjęcie krzyży w komisariatach, w tym m.in. w swoich gabinecie i sekretariacie oraz w sali narad. Poinformowała o tym grupa anonimowych policjantów, która napisała też list do komendanta wojewódzkiego i biskupa diecezjalnego.
Miał on też zabronić wzięcia udziału w pielgrzymce do Częstochowy, choć on sam w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" temu zaprzecza. Przekonuje w niej także, że krzyż w swoim gabinecie zdjął sam, a ich usunięcia w komisariatach podwładnym nie nakazywał.
O wyjaśnienie całej sprawy Tomasz Kaczmarek prosi teraz zarówno ministra spraw wewnętrznych, Bartłomieja Sienkiewicza, jak i prokuratora generalnego, Andrzeja Seremeta.
- wylicza. W piśmie do prokuratora zarzuca komendantowi obrazę uczuć religijnych, a w piśmie do rzeczniczki praw obywatelskich - dyskryminowanie policjantów ze względu na wiarę.
- - mówi. Przekonuje przy tym, że
"Komendant sam mebluje swój pokój"
Tymczasem w obronie Karola Szwalbe stanęli politycy Ruch Palikota - w niedzielę w Gdyni zorganizował happening, w którym wziął udział m.in. Robert Biedroń. Do rodzinnego zdjęcia zaproszono wszystkie osoby, popierające postawę szefa komisariatu.
- mówi dziennik.pl Andrzej Popielski, wiceprzewodniczący okręgu 26 Ruchu Palikota. Z Robertem Biedroniem nie udało się nam bezpośrednio skontaktować.
W mailu przesłanym mediom można z kolei przeczytać, że
Wiadomo także, że komendant Karol Szwalbe złożył już wyjaśnienia. Jak informuje Alicja Śledziona, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, w najbliższym czasie komendant wojewódzki zajmie w tej sprawie stanowisko.