PKW miała problemy z liczeniem głosów oddanych w niedzielnym referendum.
Najpierw miejska komisja nie mogła się połączyć z serwerami Państwowej
Komisji Wyborczej, a potem okazało się, że "są błędy rachunkowe". Oficjalne wyniki podano dopiero po godz. 11.
Do awarii doszło po tym, jak komisja miejska wysłała komisjom okręgowym ponad 30 protokołów do poprawy - podaje RMF FM. Problem z liczeniem głosów mógł trwać około czterech godzin.
Okazało się także, że przy ponownym wprowadzaniu, system PKW pokazywał już błąd. Z części obwodów dane musiały więc spłynąć na płytach CD i być weryfikowane na miejscu. Zdarzało się wówczas, że dane na papierze i te na nośniku nie zawsze się zgadzały.
- mówił w rozmowie z TVN 24 Mariusz Ciechomski, członek miejskiej komisji ds. referendum.
Oficjalne wyniki komisja wyborcza podała dopiero po godz. 11-stej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media