Ta partia prowadzi Polskę prosto w objęcia PiS. W historii zostanie nie to, że zostali wybrani dwa razy, tylko sposób, w jaki zwycięży w następnych wyborach PiS - ostro mówił w Radiu ZET profesor Aleksander Smolar. Mam dużo niechęci i obrzydzenia do Platformy, do rozkładu wewnętrznego i słabego kierownictwa, które nie jest w stanie nad tym zapanować - dodał.

Stwierdził też, że w partii Tuska nie ma wyrazistych polityków. To jest partia bez jakiejkolwiek osobowości. Tam nie ma nikogo, kto by powiedział coś interesującego, nie ma nikogo, kto by coś myślał - kpił w rozmowie z Moniką Olejnik. Uważa też, że zawołaniem Tuska jest hasło brytyjskiego konserwatysty z XIX wieku: Jeżeli można nic nie robić, to lepiej nic nie robić.

Profesor Smolar uznał też, że konflikt między Tuskiem a Schetyną, to spór rodem z podwórka. Tu powody czysto osobiste mają decydować o tym, że jeden z nielicznych ludzi o pewnej osobowości i zdolnościach organizacyjnych ma być marginalizowany? Nie można się kierować logiką chłopca, który bawi się szmacianką na podwórku z drugim, z którym się obraził. To jest oburzające, bo od pół roku Polska żyje zabawą tych dwóch panów. To jest skandaliczne - skomentował.

Jednocześnie przyznał, że mimo tych wszystkich wad i tak zagłosuje na PO. Nie mam innej alternatywy. Żeby ratować resztki przed PiS, ja na nich zagłosuję, chyba że pojawi się alternatywa - podsumował.