Należy zmienić, ale odpowiedzialnie i nie wolno składać obietnic
bez pokrycia. Tak premier Ewa Kopacz skomentowała zapowiedź Prawa i
Sprawiedliwości, że przygotuje projekt ustawy, umożliwiający powrót do
poprzednich przepisów, regulujących wiek emerytalny. Zdaniem szefowej
rządu, deklaracje prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego to element
wyborczej gry.
Natomiast uczciwie prowadzona kampania wymaga, by powiedzieć obywatelom, "w którym miejscu trzeba będzie zredukować finanse albo komu zabrać, żeby pozwolić sobie na taki ruch"., przekonywała także.
Ewa Kopacz stwierdziła, że jeśli polityk odpowiedzialnie proponuje "odwrócenie" tego, co zostało uchwalone - a nie było to łatwe, chociaż konieczne - to musi też powiedzieć, kiedy emeryci przestaną otrzymywać świadczenia, bo zabraknie na nie pieniędzy.
Dwa lata temu Sejm uchwalił zmiany w ustawie o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Przepisy wyrównują wiek emerytalny kobiet i mężczyzn oraz podwyższają go do 67 roku życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|