Wieczorem, po godzinie 21, Zbigniew Stonoga zamieścił na portalach społecznościowych informację "Policja jest". Kilkanaście minut później rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej podał, że biznesmen, który upublicznił akta ze śledztwa w sprawie afery podsłuchowej, został zatrzymany.
Zbigniew S. został zatrzymany w sprawie publicznego rozpowszechniania wiadomości z postępowania przygotowawczego.
— Przemysław Nowak (@Prok_Okreg_Wawa) czerwiec 9, 2015
Zbigniew Stonoga na swoim profilu na Facebooku opublikował większą część akt afery podsłuchowej, które zgromadziła prokuratura.
Biznesmen zapowiadał, że opublikuje wszystkie 28 tomów, czyli 72 tysiące stron z akt śledztwa.
Dodał, że umieścił akta na swoim koncie w Facebooku ze względu na dobro publiczne. Uważa, że nie jest winny, ale prokuratura tak go traktuje. Wyjaśnił, że nie został przez prokuraturę przesłuchany, a więc nie miał możliwości w sposób procesowy wyjawienia lub odmowy wyjawienia, skąd ma akta sprawy.
CZYTAJ WIĘCEJ: Stonoga nie czuje się winny. Opublikuje wszystkie akta: 28 tomów, 72 tysiące stron>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/IAR
Powiązane