Rzecznik rządu Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej określa skład następnej Rady Ministrów mianem: Według niego, miał to być nowy świeży rząd z pomysłami, a widać w nim stare twarze, czyli Ziobrę, Macierewicza i Kamińskiego, którzy będą odpowiadać za bardzo ważne resorty.
Cezary Tomczyk nie ma przy tym wątpliwości, że przyszła premier Beata Szydło nie miała zbyt dużego wpływu na układanie swojego gabinetu i za jej plecami złamano wszystkie obietnice wyborcze.
Także Andżelika Możdżanowska z PSL-u podkreśla, że nie jest to rząd autorstwa Beaty Szydło lecz Jarosława Kaczyńskiego. Ona także mówi o oszustwie i nazwiskach z przeszłości. Według niej, PiS powinien wytłumaczyć swoim wyborcom, dlaczego na przykład szefem MON został nie obiecywany w czasie kampanii Jarosław Gowin, a Antoni Macierewicz.
Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka podkreślił, że Macierewicz, Ziobro i Kamiński to nazwiska, które mogą niepokoić. Jego zdaniem, są to radykalni politycy, którzy byli ukrywani w czasie kampanii wyborczej. Adam Szłapka dodaje też, że rząd jest kontrolowany "z tylnego siedzenia" przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.- dodał.
Piotr Apel z ruchu KUKIZ’15 powiedział, że jest zaskoczony nie tylko nominacjami, ale także reorganizacją rządu, powołano na przykład Ministerstwo Gospodarki Wodnej. - podkreślił.
W rządzie Prawa i Sprawiedliwości będzie ponad 20 konstytucyjnych ministrów. Skład zatwierdził dziś Komitet Polityczny partii.