O informacje w sprawie Zelnika, w kontekście sprawy dotyczącej Lecha Wałęsy, po ujawnieniu dokumentów dot. TW "Bolka" wskazujących na jego współpracę w latach 70., pytany był w poniedziałek prezydent Duda.
powiedział prezydent.
Jak dodał, trzeba zadać sobie inne pytania. mówił prezydent.
powiedział prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej, zapytany o porównanie tej współpracy ze współpracą z SB Lecha Wałęsy.
Prezydent Duda dodał, że jest ostatnia osobą , która chciałaby odbierać Lechowi Wałęsie jego zasługi z lat 80. mówił prezydent.
Natomiast - dodał - jeśli spojrzeć na lata 70. "to jest pytanie, jak tamte sprawy z lat 70. wpłynęły na późniejszą jego postawę". - mówił prezydent.
- powiedział Duda.
TW "Bolek"
16 lutego prokuratorzy IPN dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku, gdzie zabezpieczono sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka". IPN udostępnił już dwa pakiety materiałów dziennikarzom i historykom, w tym akta "Bolka", w których jest m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek". Prezes IPN Łukasz Kamiński zapowiedział, że dokumenty będą poddane różnego rodzaju badaniom.
Wałęsa zaprzeczył, że był agentem SB, a znalezione dokumenty są - jego zdaniem - sfałszowane. Jak mówił kilka dni temu, może jeszcze raz wnieść do sądu o lustrację, ale muszą się znaleźć ludzie, którzy podrabiali dokumenty. Stwierdził też m.in. że gdyby w przeszłości donosił SB, to przyznałby się do błędu.
Jerzy Zelnik współpracownikiem SB
O tym, że w IPN odnalazła się teczka pracy tajnego współpracownika SB, którym ma być Jerzy Zelnik, napisała "Gazeta Wyborcza". Według źródeł "GW" aktor podpisał zobowiązanie w 1963 albo 1965 r., będąc w trakcie studiów aktorskich, a współpracę zerwał po wydarzeniach Marca '68.
Według "GW" o zawartości teczki niewiele wiadomo, ale według ich ustaleń Jerzy Zelnik miał podpisać zobowiązanie do współpracy z SB w 1963 lub w 1964 r. Aktor miał zostać pozyskany "na zasadzie dobrowolności".
W związku z tymi doniesieniami Zelnik przekazał TV Republika oświadczenie, w którym poinformował, że red. Cezary Gmyz odnalazł dotyczące go dokumenty i poinformował go o nich. Zelnik napisał, że sprawa dotyczy okresu, kiedy był "jeszcze bardzo młodym, nastoletnim człowiekiem" i nie dotyczy środowiska teatralnego czy filmowego. Zapowiedział, że niedługo ukaże się poświęcona sprawie publikacja w tygodniku „Do Rzeczy". Zelnik zapewnił, że stanie w tej sprawie w prawdzie. napisał.
"GW" przypomina, że dziś Jerzy Zelnik jest jedną z głównych twarzy PiS podczas uroczystości patriotycznych i rocznicowych, gra także w filmie "Smoleńsk".