- podkreślił Jan Grabiec na środowej konferencji prasowej.
Jak ocenił, środowa propozycja Komisji Europejskiej jest niekorzystna ze względu na czerwcowe referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie wyjścia z UE. - powiedział Grabiec.
Mariusz Witczak (PO) wyraził pogląd, że za propozycję KE odpowiada PiS. Polityk zarzucił rządowi Beaty Szydło brak aktywności w UE. - zaznaczył poseł PO. Jak dodał, tego typu propozycja, jak ta środowa, nie pojawiłaby się w czasie rządów PO.
Politycy Platformy zaapelowali do premier Beaty Szydło o w sprawie problemu rozdziału uchodźców. - dodał Grabiec. Zapowiedział, że przeciwdziałać środowej propozycji KE mają zamiar europosłowie Platformy.
Propozycja KE przewiduje, że zasady dublińskie nadal będą obowiązywać, ale zostaną uzupełnione o "mechanizm korekcyjny". Jeśli do jakiegoś kraju napłynie nieproporcjonalnie duża liczba uchodźców, o połowę większa niż ustalony z góry próg, to automatycznie nowi uchodźcy będą rozsyłani do innych państw unijnych według nowego systemu relokacji.
Komisja zostawia jednak furtkę dla krajów niechętnych przyjmowaniu uchodźców. Będą one mogły odstąpić od udziału w relokacji na rok, ale w zamian muszą zapłacić 250 tys. euro za każdego uchodźcę, którego nie przyjmą. Pieniądze trafią do kraju, który przejmie odpowiedzialność za danego migranta.