Dziennik Gazeta Prawana logo

Albo nowy traktat europejski, albo kolejne trzaśnięcia drzwiami. Trzy zadania dla polskiej dyplomacji

27 czerwca 2016, 07:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Witold Waszczykowski
Witold Waszczykowski/Agencja Gazeta
Polska będzie walczyć o nowy ramowy dokument, a jeśli nie będzie szans na jego uchwalenie, przygotujemy własne propozycje zmian.

Już kilka godzin po brytyjskim referendum zaczęły się konsultacje w ramach UE na temat tego, jakie decyzje powinny zapadać w tym kontekście w Brukseli jak najszybciej. Gra toczy się także o to, kto będzie miał wpływ na to, jak będzie wyglądała Unia bez Wielkiej Brytanii. Widać rywalizację między państwami starej UE a resztą, czego dowodzi sobotnie spotkanie szóstki ministrów spraw zagranicznych krajów założycieli EWG. Zostało odebrane jako próba zawarcia strategicznych ustaleń w tym gronie.

Polską odpowiedzią było zaproszenie reszty unijnych krajów, by ich ministrowie lub ich zastępcy spotkali się w poniedziałek w Warszawie na roboczym spotkaniu. Ta inicjatywa przynajmniej częściowo odniosła skutek, bo doszło do telefonicznej rozmowy Witolda Waszczykowskiego z Frankiem-Walterem Steinmeierem i nasz szef MSZ rano leci na spotkanie ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej w Pradze, w którym ma wziąć udział także jego niemiecki kolega.

Dziś na temat konsekwencji Brexitu rozmawiać ma rząd, a po południu premier Beata Szydło leci do Brukseli, gdzie ma się odbyć spotkanie Rady Europejskiej, którego najważniejszym punktem mają być rozmowy o Brexicie. Jest bardzo prawdopodobne, że David Cameron poinformuje oficjalnie o wynikach referendum i notyfikuje zamiar wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE. To uruchomi art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej opisujący procedurę wyjścia kraju członkowskiego. Traktat daje na to dwa lata, o ile ten czas nie zostanie wydłużony jednomyślną decyzją Rady.

Kwestia podejścia do negocjacji z Wielką Brytanią odróżnia Polskę od szefów unijnych instytucji oraz szóstki ministrów spraw zagranicznych państw założycielskich. Oni domagają się jak najszybszego rozpoczęcia przez Londyn negocjacji w sprawie warunków wyjścia. Nasz rząd uważa, że Brytyjczycy muszą mieć czas, by się pozbierać po referendum i wypracować stanowisko.

Doradca premier Beaty Szydło i wiceszef polskiej dyplomacji Konrad Szymański dodaje, że polska dyplomacja obecnie ma trzy zadania. Po pierwsze wpływ na wypracowanie warunków wyjścia Wielkiej Brytanii. – – podkreśla Szymański. Drugie zadanie to wypracowanie modelu stosunków z Wielką Brytanią już jako państwem pozaunijnym. –– zauważa Szymański. Wreszcie ostatnia kwestia to rozmowa o kształcie Unii po wyjściu Wielkiej Brytanii łącznie ze zmianą traktatu lub przygotowaniem zupełnie nowego. – – mówi Szymański.

Polityczny postulat wypracowania nowego traktatu zgłosił jeszcze w piątek Jarosław Kaczyński. Zdaniem Waszczykowskiego to o tyle realne, że po wyjściu Brytyjczyków z UE traktaty i tak muszą być poprawiane. – – mówi Waszczykowski.

Brexit! Sprawdź co będzie teraz z Twoją firmą! Pobierz bezpłatny raport
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj