Resort podkreśla, że nie ma powodu do niepokoju ani żadnego zagrożenia dla Polski.
Premier Beata Szydło, pytana wcześniej o sprawdzian gotowości rosyjskich sił zbrojnych, powiedziała, że pozostaje w kontakcie z ministrem obrony, który "analizuje sytuację" i zwołał odprawę dowódców. zapewniła. Z kolei szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział, że Polsce zależy, by ćwiczenia rosyjskie były transparentne i żeby nie ćwiczono manewrów zaczepnych przeciwko innym państwom.
- powiedział dziennikarzom po spotkaniu rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.
Dodał, że nie ma obecnie żadnego zagrożenia dla Polski. Zaznaczył, że niezapowiedziane ćwiczenia na dużą skalę są "prezentacją agresywnego stosunku Rosji do Zachodu".
- oświadczył rzecznik MON. W komunikacie polskiego ministerstwa napisano, że "według strony rosyjskiej w działaniach tych uczestniczy 100 tys. żołnierzy, którzy są przemieszczani na odległościach od 500 do 2000 km".
Rano, po uzyskaniu informacji o sprawdzeniu gotowości bojowej wojsk rosyjskich na polecenie szefa MON Antoniego Macierewicza została zwołana odprawa z udziałem szefów Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego.
Misiewicz powiedział, że zwołanie odprawy było obowiązkiem szefa MON po to, by postawić służby w gotowości i na bieżąco odbierać meldunki.
Pytany o dalsze działania, rzecznik MON powiedział, że będą one zależały od rozwoju sytuacji. Dopytywany dodał, że nie zapadła decyzja o podniesieniu stanu gotowości w polskich jednostkach wojskowych. "Nie ma takiej potrzeby" - powiedział Misiewicz.
O ćwiczeniach zostali powiadomieni attaches wojskowi akredytowani w Moskwie. Zaproszenie na spotkanie w tej sprawie z rosyjskiego Ministerstwa Obrony otrzymał także polski attaché obrony.
Szczerski o ćwiczeniach rosyjskich: strona polska zachowuje czujność
– powiedział Szczerski dziennikarzom na briefingu prasowym w Dubrowniku, gdzie odbywa się forum państw Trójmorza z udziałem polskiego prezydenta.
– dodał.
Prezydencki minister ocenił, że najważniejsze jest zachowanie czujności. powiedział Szczerski.
Niezapowiedziane manewry w wielu częściach Rosji, w tym na Krymie i
przy granicy z Ukrainą, których celem jest sprawdzenie gotowości bojowej
sił zbrojnych rozpoczęły się w czwartek na polecenie prezydenta
Władimira Putina.
Jak poinformował rosyjski minister obrony gen. armii Siergiej Szojgu,
zgodnie z rozkazem prezydenta wojska południowego, zachodniego i
centralnego okręgu wojskowego, Flota Północna, siły powietrzne i
powietrzno-desantowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości w
ramach ćwiczeń.
Ćwiczenia mają sprawdzić gotowość bojową jednostek. W sytuacji
wzrastającego zagrożenia dla bezpieczeństwa Rosji ćwiczone są m.in.
operacje w sytuacjach kryzysowych - powiedział Szojgu dziennikarzom.
Agencja TASS poinformowała, że ćwiczenia odbywają się w ramach
przygotowań do strategicznych manewrów Kaukaz-2016, które odbędą się we
wrześniu na terenach Okręgów Federalnych: Południowego,
Północnokaukaskiego i Krymskiego. Wcześniej w ramach przygotowań do
manewrów Kaukaz-2016 odbyły się ćwiczenia w zakresie zabezpieczenia
materialno-technicznego sił zbrojnych na terenie południowego okręgu
wojskowego.
Rosyjskie manewry potrwają do 31 sierpnia.