mówił o wizycie na Białorusi marszałek Senatu Stanisław Karczewski. opisywał swoje wrażenia polityk.
Pytany o to, jaki jest prezydent Białorusi, odpowiada, że jest człowiekiem "ciepłym". dodaje. Zdaniem Karczewskiego "Białoruś, wbrew pozorom, to nie jest Łukaszenka". komentuje marszałek Senatu.
"Może zakończymy w nocy"
We wtorek ustawą o zgromadzeniach zajmie się izba wyższa parlamentu.zauważył Karczewski.
Ustawa zakłada możliwość odbywania przez trzy lata cyklicznych zgromadzeń w tym samym miejscu. Daje też pierwszeństwo zgromadzeniom organizowanym przez organy władzy publicznej oraz zgromadzeniom odbywanym w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych
mówił marszałek Senatu.
Jak precyzował, dostrzega to w tym, że "jest bardzo duża chęć organizowania olbrzymiej ilości zgromadzeń".
dodał.
Karczewski przyznał też, że w poprzednich latach PiS demonstrowało 13 grudnia "między innymi" politycznie. Ale w jego ocenie to opozycja obecnie dąży do konfrontacji z drugą demonstracją.
tłumaczył marszałek.
dodał.
Zaznaczył jednak: "Nie chcemy wojny na ulicy i do wojny na ulicy nie dopuścimy".
dodał.