Dziennik Gazeta Prawana logo

Pikul o Piotrowiczu: Nie może być tak, że człowiek, który był w aparacie represji, dzisiaj ustala nowy moralny ład

7 grudnia 2016, 20:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antoni Pikul, wiceburmistrz Jasła
Antoni Pikul, wiceburmistrz Jasła/PAP
Były opozycjonista Antoni Pikul ostro komentuje zachowanie Stanisława Piotrowicza. Jego zdaniem, nie może być tak, by ktoś, kto kiedyś działał w "aparacie represji" teraz ustalał nowy moralny ład.

- opowiadał o czasach stanu wojennego w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 Antoni Pikul, wiceburmistrz Jasła i dawny opozycjonista z czasów PRL.

Wyjaśnia, że musiał zabrać głos, bo to jest jego . Stwierdził, że ". Oburza go też, jak słyszy,dy na mównicy sejmowej Stanisław Piotrowicz krzyczał- zauważył. Jego zdaniem to . Zapewnił, że obecnie nic od posła PiS nie chce, - dodał.

- stwierdził. - wyjaśnił Pikuł. Zapewnił, że zarówno on, jak i jego koledzy nie słyszeli o jakimkolwiek przypadku pomocy dla opozycjonistów przez Piotrowicza.

Zapytany, czy boi się, że straci pracę, bo zadarł z PiS odpowiedział, że nie obawia się ze strony burmistrza, jednak przyznał, że brał ę. Musiał jednak to zrobić, bo , nawet jeśli by go za to znowu wyrzucono z pracy. Dodał też, że jego ostatnie komentarze dotyczące posła Piotrowicza spotkały się z podziękowaniami od członków i sympatyków PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj