Czy to jakaś polska racja stanu dzisiaj, żeby storpedować kandydaturę Donalda Tuska - zapytał dziennikarz Kowalczyka. - odpowiedział minister.
Dopytywany, czy nie jest szkodliwe takie ostre działanie polskiego rządu w tej sprawie, przekonywał:
- wskazał Kowalczyk.
Zapytany, czy nie jest tak, że im większe jest zaangażowanie polskiej dyplomacji w tej kwestii, tym większa będzie skala ewentualnej porażki, jeśli wybór Saryusz-Wolskiego nie dojdzie do skutku, minister odpowiedział:
W czwartek podczas unijnego szczytu szefowie państw i rządów mają decydować o tym, kto obejmie urząd przewodniczącego Rady Europejskiej. Polski rząd nie popiera Donalda Tuska, który zadeklarował, że jest gotów pełnić tę funkcję przez kolejne 2,5 roku i zgłosił kandydaturę europosła Jacka Saryusz-Wolskiego.
Szef MSZ Witold Waszczykowski podkreślił w czwartek w TVN24, że nie ma potrzeby wybierania dziś szefa Rady Europejskiej i Polska będzie robiła wszystko, aby do tego głosowania nie doszło. Dodał, że szczyt może być zagrożony, jeśli głosowanie w czwartek będzie "forsowane na siłę".