Dziennik Gazeta Prawana logo

PO: Szczytem szczytów jest szantażowanie naszych partnerów z UE swoistym "liberum veto"

9 marca 2017, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rafał Trzaskowski i Andrzej Halicki
Rafał Trzaskowski i Andrzej Halicki/PAP
Próba zerwania unijnego szczytu jest sprzeczna z polskim interesem; szczytem szczytów jest szantażowanie naszych partnerów z UE swoistym "liberum veto" - uważają posłowie PO. Interes partii nie może przesłaniać interesu narodowego - zaznaczyli.

Posłowie PO odnieśli się w czwartek na konferencji w Sejmie do porannej wypowiedzi szefa MSZ, który powiedział na antenie TVN24, że nie ma potrzeby wybierania dziś szefa Rady Europejskiej i że strona polska będzie robiła wszystko, aby do tego głosowania nie doszło. Ocenił, że szczyt może być zagrożony, jeśli głosowanie w czwartek będzie "forsowane na siłę".

Komentując te słowa poseł Platformy Rafał Trzaskowski powiedział:

Według niego, "to zachowanie PiS zmierza do tego, że rząd pozbawia się resztek wiarygodności i resztek powagi na scenie europejskiej".

Trzaskowski dodał, że "to jest zupełnie niezrozumiałe, dlaczego PiS podjęło tę walkę, która z góry była skazana na porażkę, a poza tym dlaczego chcą tak podkreślić z hukiem, że przegrają". - zaznaczył.

Przyznał, że istnieje możliwość przełożenia wyboru szefa Rady Europejskiej, ale uważa, że tak się nie stanie. - stwierdził.

Poseł PO zwrócił też uwagę, że jego ugrupowanie jest aktywne w Brukseli. - podkreślił Trzaskowski.

Przypomniał, że w czwartek przewodniczący PO Grzegorz Schetyna jest w Brukseli i spotyka się z szefami Europejskiej Partii Ludowej. Ma zaplanowane rozmowy m.in. z szefem Europejskiej Partii Ludowej Josephem Daulem, z szefem frakcji EPL w europarlamencie Manfredem Weberem i z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Antonio Tajanim.

- przekonywał Trzaskowski.

Według posła PO Andrzeja Halickiego. - mówił. Ocenił, że list, który premier Beata Szydło wystosowała do przywódców UE, jest "na granicy zdrady stanu".

- mówił Halicki.

Jego zdaniem cała ta sytuacja jest podyktowana "personalną krucjatą" przeciwko Tuskowi.stwierdził - stwierdził Halicki.

Czwartkowe, poranne spotkanie liderów Europejskiej Partii Ludowej (European People's Party - EPP) w Brukseli, to element przygotowań do odbywającego się w czwartek i piątek unijnego szczytu, na którym ma zapaść decyzja o ewentualnym przedłużeniu kadencji Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Kandydatem polskiego rządu na to stanowisko jest europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

W spotkaniu EPP weźmie udział Donald Tusk, szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz premier Hiszpanii Mariano Rajoy. EPP zrzesza europejskie partie chadeckie i centroprawicowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj