- powiedział Zbigniew Ziobro w piątek w radiowej Jedynce. Dodał, że - powiedział.
Zaprzeczył też informacji, która pojawiła się w "Fakcie", że w czwartek doszło do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z premier Beatą Szydło ws. reformy sądownictwa. Według gazety, prace nad reformą mają zostać "wstrzymane", a projekt "złagodzony". "Fakt" równocześnie przypomniał, że odwołana została sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, która miała zająć się projektem ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
- mówił minister.
- podkreślił.
Projekt zmian ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa rząd przyjął 7 marca. Przewiduje on m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów; ich następców wybrałby Sejm. Wygaszona miałaby zostać także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów. Według MS, ma to zobiektywizować tryb wyboru kandydatów, bo dotąd o wyborze członków Rady "decydowały w praktyce sędziowskie elity".
W czwartek szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska powiedziała, że prezydent uważa, iż Krajowa Rada Sądownictwa wymaga naprawdę reformy; zgadza się ze zmianami zaproponowanymi przez ministra sprawiedliwości, ale "ma wątpliwości do jednego z elementów, czyli propozycji wygaszania mandatów członków obecnej KRS".
W związku z przeprowadzaną reformą sądownictwa, w czwartek w polskich sądach odbyły się zebrania sędziów, na których omawiano ministerialne plany i związane z nimi kwestie funkcjonowania samorządu sędziowskiego. Według danych resortu sprawiedliwości, zebrania zwołano w 283 sądach. MS poinformowało, że w 53 sądach zarządzono obowiązkowe stawiennictwo na zebraniach.
Sędziowie, którzy uczestniczyli w zebraniach mówili, że są i obawiają się