Joanna Scheuring-Wielgus tłumaczyła w TVN24 słaby wynik Nowoczesnej, która wedle badania nie weszłaby do Sejmu. - - mówiła.
To wyraźnie zirytowało Sławomira Neumanna z PO, który skomentował, że "sondaże wywołują nerwowość wszędzie". Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości pytał zaś, czy posłanka spotyka się na spotkaniach z ludźmi. - - skomentował, śmiejąc się, gdy Scheuring-Wielgus przerwała mu i próbowała kontynuować swą wypowiedź.
Po raz kolejny przerwał jej jednak Neumann. - - stwierdził. Posłanka Nowoczesnej odparowała: .
- - rzucił Neumann. Scheuring-Wielgus jednak nie odpuszczała. Deklarowała, że niezależnie od wyników kolejnych wyborów, będzie przypominać, że .
Scheuring-Wielgus skrytykowała również Kukiz'15, którego w czasie programu reprezentował Tomasz Szymkowski. Ugrupowaniu Pawła Kukiza zarzuciła bezczynność. - - odparował Rzymkowski. I dorzucił, że Nowoczesna jest rekordzistą w "zgłaszaniu wniosków o przerwę".
Według niedawnego sondażu Kantar Millward Brown dla "Faktów" TVN wynika, że na partię Grzegorza Schetyny
zagłosowałoby 31 proc. wyborców (o 4 punkty proc. więcej niż w
poprzednim badaniu). Ten wzrost elektoratu wystarczył, by wyprzedzić PiS. Na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowałoby bowiem 29 proc. Polaków (bez zmian w porównaniu z poprzednim badaniem). WIĘCEJ >>>
Tymczasem wczorajszy sondaż Kantar Public dla "Wiadomości" TVP pokazuje dwa punkty procentowe przewagi, ale PiS nad PO. WIĘCEJ >>>