Jak przekonuje dr Wacław Berczyński decyzja o wyjeździe do USA nie zapadła w niejasnych okolicznościach. ironizuje na łamach "Super Expressu" Berczyński.
Były szef podkomisji smoleńskiej Macierewicza uważa, że opozycja dobrze wie, że miał niezbędne pozwolenia na dostęp do zastrzeżonych dokumentów związanych z przetargiem na śmigłowce wojskowe. mówi dr Berczyński.
Ekspert zapewnia, że jeśli w sprawie śmigłowców dla wojska zostanie wezwany do prokuratury, to stawi się na przesłuchanie. mówi Wacław Berczyński.
Jak dodaje, nie miał nic wspólnego ze sprawami przetargu na samoloty dla VIP-ów.
Odpowiedź PO
Zapytany w porannej rozmowie radia RMF FM, czy przekonują go słowa Berczyńskiego ws przetargu na śmigłowce dla wojska, Tomasz Siemoniak ocenił, że "wywiad pogrąża do reszty Berczyńskiego".
powiedział Siemoniak. Dodał, że Berczyński na pewno "grzebał w dokumentacji przetargowej". zaznaczył polityk PO, b. szef MON w rządzie PO-PSL.
Dopytany o słowa Berczyńskiego, że przetarg na śmigłowce, "to był duży, a może największy przekręt w historii Polski", Siemoniak odpowiedział, że ta opinia jest "bzdurna" i w kompletnej niezgodzie z tym, co mówi rząd PiS. stwierdził Siemoniak.
Zapytany dlaczego wyjazd Berczyńskiego w połowie kwietnia z Polski nazywa "nagłą ucieczką" skoro Berczyński kupił bilety na dwa miesiące przed wyjazdem, Siemoniak powiedział, że "Berczyński wydał dziwne oświadczenie, że nie może wrócić do Polski, porzucił obowiązki przewodniczącego komisji badania wypadków i wyjechał". dodał.
Siemoniak stwierdził, że nie ma dla niego znaczenia, "kiedy Berczyński kupował bilety, faktem jest, że nagle opuścił polskie życie publiczne i dopiero po raz pierwszy się wypowiada".