Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz wyjaśnia, dlaczego przełożono posiedzenie komisji obrony

8 czerwca 2017, 12:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Macierewicz obroniony
Macierewicz obroniony/PAP
Posiedzenie komisji obrony narodowej zostało przełożone na późniejszy termin ze względu to, że w tym czasie w kraju nie ma ekspertów odpowiedzialnych za ekspertyzy - mówił w czwartek w Sejmie szef MON Antoni Macierewicz, odpowiadając na zarzuty posła UED Jacka Protasiewicza.

Protasiewicz poprosił podczas obrad Sejmu o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, żeby uzupełnić porządek obrad o informację szefa MON o wynikach prac podkomisji smoleńskiej.

- mówił Protasiewicz.

- dodał.

W czwartek TVN24, powołując się na analizy naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej, podał, że Tupolew po stracie części skrzydła nie był w stanie dalej lecieć. Ekspertyza ta według TVN24 została na zlecenie podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej działającej przy MON.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ocenił, że Protasiewicz wprowadza posłów i opinię publiczną w błąd.

- mówił.

- dodał Macierewicz.

W środę o to, dlaczego odwołane zostały czwartkowe obrady sejmowej komisji obrony narodowej poświęcone działalności podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, pytali posłowie PO. Po raz kolejny upomnieli się o prezentację wyników prac rządowej podkomisji.

Działająca przy MON rządowa podkomisja została powołana w lutym 2016 r. 10 kwietnia tego roku, w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej, podkomisja zaprezentowała film, w którym postawiła hipotezę, zgodnie z którą przyczyną tragedii była seria eksplozji ładunków termobarycznych w kadłubie, centropłacie i skrzydłach Tu-154M.

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj