Protasiewicz poprosił podczas obrad Sejmu o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, żeby uzupełnić porządek obrad o informację szefa MON o wynikach prac podkomisji smoleńskiej.
- mówił Protasiewicz.
- dodał.
W czwartek TVN24, powołując się na analizy naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej, podał, że Tupolew po stracie części skrzydła nie był w stanie dalej lecieć. Ekspertyza ta według TVN24 została na zlecenie podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej działającej przy MON.
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz ocenił, że Protasiewicz wprowadza posłów i opinię publiczną w błąd.
- mówił.
- dodał Macierewicz.
W środę o to, dlaczego odwołane zostały czwartkowe obrady sejmowej komisji obrony narodowej poświęcone działalności podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, pytali posłowie PO. Po raz kolejny upomnieli się o prezentację wyników prac rządowej podkomisji.
Działająca przy MON rządowa podkomisja została powołana w lutym 2016 r. 10 kwietnia tego roku, w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej, podkomisja zaprezentowała film, w którym postawiła hipotezę, zgodnie z którą przyczyną tragedii była seria eksplozji ładunków termobarycznych w kadłubie, centropłacie i skrzydłach Tu-154M.
W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.