Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest decyzja KE ws. Polski w związku z uchodźcami. Juncker: Nie mamy innego wyboru

14 czerwca 2017, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jean-Claude Juncker
Jean-Claude Juncker/Shutterstock
Polska, Węgry i Grecja nie przyjęły od ponad roku uchodźców w ramach programu relokacji; nie mamy innego wyboru, jak rozpoczęcie procedury o naruszenia prawa unijnego wobec tych krajów - poinformował w środę szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Polska, Węgry i Grecja nie przyjęły od ponad roku uchodźców w ramach programu relokacji; nie mamy innego wyboru, jak rozpoczęcie procedury o naruszenia prawa unijnego wobec tych krajów - poinformował w środę szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

- oświadczył Junkcer w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Dodał, że "nie jest to kwestia sankcji", ale "przestrzegania prawa unijnego".

Komisja Europejska podjęła we wtorek decyzję o wysłaniu wezwania do usunięcia uchybienia do władz w Warszawie, Pradze i Budapeszcie. To pierwszy etap procedury o naruszenie prawa UE, która może się skończyć pozwaniem kraju do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

- mówił na konferencji prasowej w Strasburgu unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos.

Jak podkreślił, było już dostatecznie wiele dyskusji i opóźnień i teraz czas na działania. Zaznaczył, że żałuje, iż pomimo wezwań do składania deklaracji dotyczących relokacji, Czechy, Węgry i Polska nie podjęły koniecznych działań. - oświadczył komisarz.

Jak zaznaczył, KE musi być uczciwa wobec krajów UE, które wywiązują się ze zobowiązań. Z raportu opublikowanego przez KE wynika, że według stanu na 9 czerwca łączna liczba relokowanych osób wynosi 20 tys. 869 osób. To niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że państwa członkowskie zgodziły się na przeniesienie 160 tys. uchodźców z Włoch oraz Grecji.

Komisarz mówił, że jeśli kraje, które nie przyjmują uchodźców w ramach programu relokacji, przemyślą swoje stanowisko, Komisja Europejska może zmienić decyzje ws. procedur, jakie wobec nich wszczęła. - zaznaczył.

- dodał Awramopulos.

Zapewniał, że relokacji podlegają ludzie, co do których nie ma wątpliwości, że potrzebują ochrony. - przekonywał. Jego zdaniem utrudnianie relokacji czy przesiedleń wspiera nieregularną migrację, co zwiększa ryzyka dotyczące bezpieczeństwa. - ocenił komisarz.

Jak tłumaczył, decyzja ws. wszczęcia procedur zapadła teraz, bo w ciągu minionego roku KE wyczerpała wszystkie możliwości działania. - zaznaczył Awramopulos.

Odnosząc się do decyzji Komisji wiceszef MSZ ds. europejskich podkreślił, że "Polska jest gotowa do obrony swoich racji przed Trybunałem Sprawiedliwości". Szymański zwrócił jednocześnie uwagę, że "fundamentalne problemy" z wykonaniem błędnych - jego zdaniem - decyzji z września 2015 roku odnotowały "wszystkie państwa UE".

podkreślił wiceszef MSZ.

Na decyzję KE zareagował też rzecznik rządu. - powiedział dziennikarzom w Warszawie Rafał Bochenek. Według niego, .

Rzecznik rządu podkreślił, że dziś . Ocenił ponadto, że obecnie mechanizm relokacji

Walkę z decyzją KE zapowiada też premier Czech, Bohuslav Sobotka. - powiedział dziennikarzom w Pradze.

Według niego czeski rząd jest przygotowany do prowadzenia dialogu z Komisją Europejską i uzasadnienia swego stanowiska. - zaznaczył Sobotka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj