Do śmiertelnego wypadku posła Wójcikowskiego doszło 19 stycznia na trasie S8 nieopodal Rawy Mazowieckiej, gdy jechał do Warszawy. Z niewyjaśnionych przyczyn jego samochód uderzył w barierki energochłonne na lewym pasie. Auto odbiło się od nich i stanęło w poprzek drogi na prawym pasie, po czym zostało uderzone przez forda transita. Jak podała poniedziałkowa "Rzeczpospolita", prokuratura ustaliła, że w aucie Rafała Wójcikowskiego uszkodzony był przewód hamulcowy.
We wtorek nad ranem odbył się eksperyment procesowy na drodze ekspresowej S8. Jego celem było odtworzenie przebiegu wypadku drogowego.
- powiedział Porwich na antenie TVP Info. Jak dodał, poseł Wójcikowski wspominał o odwiedzinach "smutnych panów". - powiedział.
Jego zdaniem, okoliczności wypadku są wyjaśniane "dość długo". – ocenił. - mówił Porwich.
Podkreślił, że prokuratura powinna "od czasu do czasu wysyłać do społeczeństwa jakieś komunikaty" w sprawie postępów w śledztwie, "bo wiele osób jest zainteresowanych tą sprawą".