Dziennik Gazeta Prawana logo

78. rocznica wybuchu II wojny światowej. Prezydent: Potrzebna pamięć, przebaczenie i zadośćuczynienie

1 września 2017, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Andrzej Duda
Andrzej Duda/PAP
Trzeba pamiętać, kto był ofiarą, a kto agresorem; potrzebne są pamięć, przebaczenie i zadośćuczynienie - powiedział prezydent Andrzej Duda w piątek podczas obchodów 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej i zbombardowania Wielunia (Łódzkie).

Poranne uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed 78 lat, rozpoczęły się przed godziną 4.40, o której to porze 1 września 1939 r. nastąpił atak niemieckich samolotów bombowych na wieluński szpital Wszystkich Świętych, na który spadły pierwsze ładunki. W nalocie zginęły 32 osoby - pacjenci i personel szpitala.

Polegli w nalocie mieszkańcy Wielunia uważani są za pierwsze polskie ofiary II wojny światowej.

Prezydent w rocznicę tamtych wydarzeń podkreślił, że "największa wojna w dziejach świata, która pociągnęła za sobą najwięcej ludzkich istnień ma dwa wielkie symbole – oba w naszym kraju". Wskazał, że pierwszy z nich to Westerplatte – miejsce, gdzie rozpoczęły się pierwsze walki II wojny światowej i jest ono symbolem bohaterstwa polskiego żołnierza i było sygnałem dodającym siły oraz mobilizacji do obrony Rzeczypospolitej, a drugie to Wieluń.

powiedział Andrzej Duda.

Jak ocenił, dziś taki atak jak ówczesne zbombardowanie Wielunia "nazwalibyśmy atakiem terrorystycznym", bo - jak mówił – "zbombardowanie śpiącego miasta, to nie jest wojna, to jest barbarzyństwo i bandytyzm". – podkreślił prezydent.

Andrzej Duda zwrócił uwagę, że niemieckie bomby spadły na śpiące miasto, w którym nie było jednostek i obiektów wojskowych i które było pozbawione obrony.

Przypomniał, że w czasie II wojny światowej zginęło ponad 30 mln cywilów, w tym 6 mln obywateli Polski. – podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że takiej wojny do tamtego momentu nie było jeszcze nigdy w historii; wyraził nadzieję, że już nigdy więcej jej nie będzie. Jak powiedział, ma wielką nadzieję, że "ta wojna była także lekcją dla świata, do czego prowadzi nienawiść, buta, nieokiełznane w żaden sposób okrucieństwo".

Prezydent podkreślił jednocześnie, że za atak na Wieluń nikt nie został ukarany. - zaznaczył.

Jak mówił, "trzeba wiedzieć i pamiętać, kto był ofiarą, a kto mordercą, kto był ofiarą, a kto był agresorem i nie wolno dopuścić do tego, by ta elementarna prawda była zamazywana przez czas, poprzez machinacje różnego rodzaju historyków lub pseudohistoryków". tłumaczył Andrzej Duda.

Jednocześnie zaznaczył, że potrzebne jest również przebaczenie, bo – jak mówił - ono kładzie grunt pod dobre stosunki sąsiedzkie i pod to, co daje możliwości budowy, a nie burzenia. – dodał prezydent.

Zwracając się do mieszkańców Wielunia powiedział, że mogą być dumni z odbudowy miasta, które po niemieckich atakach zostało zamienione w ruiny w 75 procentach.

powiedział Andrzej Duda.

– zakończył swoje przemówienie prezydent.

W trakcie obchodów szefowa kancelarii premier Beata Kempa odczytała list premier Beaty Szydło. Premier podkreśliła w nim, że Wieluń w historii naszej ojczyzny jest jednym z symbolicznych miejsc. – zaznaczyła.

Dodała, że mimo upływu lat nadal naszym obowiązkiem jest nie dopuścić, by dramat wojny powrócił. – zapewniła.

– podkreśliła szefowa rządu.

W porannych uroczystościach obok prezydenta Dudy wzięli udział m.in. parlamentarzyści, kombatanci, duchowni, przedstawiciele samorządów i instytucji państwowych oraz mieszkańcy Wielunia. W hołdzie ofiarom ataku odczytany został Apel Pamięci, po którym oddano salwę honorową.

Prezydent złożył kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym zburzoną synagogę oraz pod pomnikiem ku czci ofiar niemieckiego bombardowania w Wieluniu.

Przed wojną Wieluń liczył ok. 16 tys. mieszkańców i był oddalony od granicy niemieckiej o 21 km.

1 września 1939 r. niemieckie samoloty zrzuciły na miasto 380 bomb o łącznej wadze 46 ton. Według różnych źródeł w wyniku ataku Luftwaffe, zginęło od 1200 do ponad 2 tys. osób. W gruzach legło 75 proc. miejskiej zabudowy. W Wieluniu nie stacjonowały żadne jednostki Wojska Polskiego, nie było tam również stanowisk obrony przeciwlotniczej. Zdaniem historyków, miasto zbombardowano, by przetestować sprzęt i zastraszyć ludność cywilną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj