Dziennik Gazeta Prawana logo

Kempa: Groźba KE ws. relokacji uchodźców pokazuje bardzo szeroki front walki z Polską

11 września 2017, 21:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Beata Kempa
Beata Kempa/PAP Archiwalny
Groźba Komisji Europejskiej ws. relokacji uchodźców pokazuje bardzo szeroki front walki z Polską - oceniła w poniedziałek szefowa kancelarii premiera Beata Kempa. Jej zdaniem, Niemcy chcą dziś zrzucić na inne kraje UE odpowiedzialność za swoje decyzje ws. polityki migracyjnej.

W środę unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos zagroził, że jeśli Polska, Czechy i Węgry nie zaczną wykonywać decyzji o relokacji uchodźców w najbliższych tygodniach, Komisja Europejska rozważy skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

O tę kwestię Kempa była pytana w poniedziałek w TVP Info. - - oceniła minister. Według niej ten "jasny i wyraźny trend" będzie widoczny w każdej dziedzinie, w której Polska będzie mieć odmienne zdanie.

- - zaznaczyła minister.

Kempa była pytana także o słowa papieża Franciszka, który podczas poniedziałkowej konferencji w samolocie w drodze z Kolumbii do Rzymu, odnosząc się do kryzysu migracyjnego, oświadczył:. Następnie zastrzegł: .

- - stwierdziła minister. Wskazała, że imigrantom należy pomagać "na miejscu". - - dodała.

Kempa przypominała też, że w minionym tygodniu przebywała w Libanie, gdzie udała się w celu zapoznania się z sytuacją uchodźców syryjskich i skalą pomocy, jakiej im udziela fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

-- relacjonowała. Wskazała również, że dziś najważniejszą kwestią jest pomoc medyczna. - - podkreśliła.

Beata Kempa odwiedziła w środę syryjskich uchodźców w libańskiej dolinie Bekaa. Spotkała się m.in. z dyrektorem Pomocy Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemarem Cisło oraz z syryjskimi dziećmi, którym rozdała prezenty.

Postanowienie o relokacji 120 tys. uchodźców zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry, natomiast Finlandia wstrzymała się od głosu.

Władze Słowacji oświadczyły bezpośrednio po posiedzeniu Rady UE, że ich kraj nie podporządkuje się decyzji o relokacji i zaskarży ją przed unijnym trybunałem. Później na podobny krok zdecydowały się Węgry. Polska, która poparła decyzje o relokacji (w czasie rządów PO) nie wniosła skargi, ale obecny rząd zdecydował się wspierać Bratysławę i Budapeszt przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości.

Przeciwko Słowacji i Węgrom popieranym przez Polskę wystąpiły przed Trybunałem Niemcy, Francja, Szwecja, Luksemburg, Belgia, Włochy, Grecja, a także Komisja Europejska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj