Ministerstwo sprzeciwia się też m.in. zmianom dotyczącym delegowania przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości do służby za granicą.
Wcześniej za powołaniem Rady, która byłaby ciałem doradczym szefa MSZ opiniującym m.in. nawiązanie i rozwiązanie stosunków pracy z pracownikami służby zagranicznej, opowiedziała się sejmowa podkomisja, która rozpatruje rządowy projekt zmian w służbie zagranicznej.
Zgodnie z poprawką Rada odpowiadałaby także m.in. za przygotowywanie na wniosek ministra spraw zagranicznych strategii polskiej polityki zagranicznej. Według przyjętej poprawki Rada Służby Zagranicznej składałaby się z 9 członków powoływanych na sześcioletnie kadencje, z których czterech wybierałby Sejm, dwóch Senat, a trzech - prezydent.
Początkowo Dziedziczak nie przedstawił stanowiska MSZ dotyczącego poprawki, uzasadniając, że proponowana przez posłów zmiana jest tak duża, że czuje się "w obowiązku skonsultowania tego z ministrem konstytucyjnym". W toku dalszej debaty, już po przyjęciu poprawki przez podkomisję powiedział jednak, że stanowisko resortu w sprawie powołania Rady już do niego dotarło i "jest negatywne".
Ministerstwo wyraziło również negatywną opinię na temat przyjętych przez podkomisję poprawek umożliwiających delegowanie sędziów do pracy w służbie zagranicznej oraz tworzenie zespołów zadaniowych ds. ochrony i monitorowania przestrzegania praw Polaków w postępowaniach przed organami wymiaru sprawiedliwości za granicą. Poprawka przewiduje, że zespoły tworzyłoby "Ministerstwo Sprawiedliwości w porozumieniu z MSZ".
Szefowa podkomisji Małgorzata Gosiewska (PiS) wyjaśniła, że chodzi o stworzenie możliwości korzystania przez MSZ z "fachowców, którymi dysponuje Ministerstwo Sprawiedliwości" m.in. w sprawach "dzieci polskich uprowadzanych za granicę czy krzywdzonych przez Jugendamty".
- argumentowała Gosiewska.
- podkreślił Dziedziczak.
- odpowiedział na propozycję Dziedziczak.
Dziedziczak: MSZ zaskoczone propozycjami podkomisji ws. służby zagranicznej
Wiceszef MSZ pytany przez dziennikarzy o uzasadnienie negatywnych opinii resortu dyplomacji w sprawie poselskich poprawek, Dziedziczak podkreślił, że "przede wszystkim" wynikają one z tego, że parlamentarzyści zaskoczyli MSZ swoimi propozycjami. - argumentował.
- mówił wiceminister. Jego zdaniem porozumienie w sprawie Rady Służby Zagranicznej to "tylko kwestia doprecyzowania mechanizmów" jej funkcjonowania.
Wiceszef MSZ zapowiedział, że pełne stanowisko resortu w sprawie poselskich poprawek będzie gotowe na wspólne posiedzenie komisji spraw zagranicznych i ustawodawczej. Według zapowiedzi szefowej podkomisji Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) ma się ono odbyć w przyszłym tygodniu.
Dopytywany, czy resort liczy na lepszy dialog np. z klubem PiS w dalszych pracach nad nowelą, Dziedziczak zapewnił, że "dialog jest". "Liczy się efekt" prac nad projektem - dodał.
- podkreślił wiceminister.