Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz: Na rocznicę katastrofy Tu154M raport techniczny podkomisji badającej to zdarzenie

8 stycznia 2018, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Morawiecki, Antoni Macierewicz, Anna Maria Anders, Jarosław Kaczyński
Mateusz Morawiecki, Antoni Macierewicz, Anna Maria Anders, Jarosław Kaczyński/Agencja Gazeta
Na rocznicę katastrofy Tu154M z 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem gotowy będzie raport techniczny podkomisji badającej to zdarzenie, a dotyczący podstawowych przyczyn tej katastrofy - powiedział w poniedziałek minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

- - powiedział Macierewicz w wieczornym wywiadzie w TV Republika. Jak stwierdził zapewne nie będzie to całościowy raport, choćby ze względu na to, że nie zdoła się przeprowadzić wszystkich ekshumacji ofiar katastrofy.

Według ministra to, co stało się pod koniec grudnia pod Mińskiem Mazowieckim, gdy MiG29 lądując awaryjnie ściął kilkaset drzew i pilot wyszedł z tego wypadku bezpiecznie dla siebie i bez całkowitego rozbicia maszyny, ma odniesienie do katastrofy smoleńskiej. Zaznaczył, że nie ma mowy o tym, że to był taki sam wypadek, bo taki sam nie był.

- - mówił Macierewicz o wypadku wojskowego samolotu pod Mińskiem Mazowieckim.

Według Macierewicza efekt wydarzenia z samolotem wojskowym jest oczywisty i naoczny i "dezawuuje raz na zawsze tę absurdalną historyjkę, że pod Smoleńskiem gigantyczny, pancerny samolot, bo to była konstrukcja niesłychanie silna, został zniszczony przez jedną brzozę o objętości 30-35 czy 40 cm".

- - powiedział Macierewicz. - - dodał.

Zaznaczył, że nie ma jasności, czy Tu154M rzeczywiście dotykał tych drzew, czy były to części z rozpadającego się na skutek eksplozji samolotu.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób - wśród nich prezydent Lech Kaczyński, którzy mieli uczcić 70. rocznicę zbrodni katyńskiej.

Powołana w lutym 2016 r. przez Macierewicza podkomisja smoleńska, przedstawiła 10 kwietnia 2017 r. swoje wnioski z badania katastrofy. Według podkomisji, samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja wskazała też na nieprawidłową pracę kontrolerów ze Smoleńska. Podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Zdaniem szefa MON, instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj