Dziennik Gazeta Prawana logo

Suski: Raport Macierewicza wskazał, że samolot nie rozpadł się na cienkiej brzozie, kłamstwa ekipy Tuska są porażające

12 kwietnia 2018, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Marek Suski
Marek Suski/PAP
Szef gabinetu politycznego Marek Suski powiedział w czwartek, że raport podkomisji smoleńskiej raczej jeszcze nie trafił do premiera Mateusza Morawieckiego, ale z pewnością w najbliższych dniach tak się stanie. Jak dodał, raport przede wszystkim powinien trafić do prokuratury.

W środę przedstawiony został raport techniczny podkomisji zajmującej się ponownym badaniem katastrofy smoleńskiej. Szef podkomisji Antoni Macierewicz poinformował, że anulowany został raport przyjęty w 2011 r. przez komisję, którą kierował Jerzy Miller.

Marek Suski, pytany na antenie Radia Plus, czy raport podkomisji trafił już na biurko premiera i czy szef rządu się z nim zapoznał, odpowiedział, że "chyba nie". - - dodał.

Zaznaczył, że raport "z pewnością w najbliższych dniach trafi" do premiera, ale "przede wszystkim powinien trafić do prokuratury".

Na sugestię dziennikarza, czy nie powinno się już odbyć zebranie szefów służb w związku z ustaleniami podkomisji smoleńskiej, odpowiedział, że "to było 8 lat temu, wtedy powinno odbyć się zebranie szefów służb, a wtedy było, że nic się nie stało w ogóle, władza się cieszyła z tej katastrofy, a dzisiaj po 8 latach nie pozostaje nic tylko spokojnie wyjaśniać i skierować sprawę do prokuratury".

- - powiedział Suski.

Pytany, czy Antoni Macierewicz jest dla niego wiarygodny, odpowiedział:.

- - podkreślił.

Jak mówił, zostaną jeszcze odkryte nowe okoliczności. - - stwierdził Suski.

- - stwierdził szef gabinetu politycznego premiera.

Macierewicz powiedział, że przedstawiony w środę raport, jest to raport techniczny, a nie ostateczny; nie jest oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego i nie ma takiego stanowiska do czasu opublikowania raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, który opracowuje podkomisja. Według Macierewicza, raport końcowy może powstać za około rok.

Według raportu podkomisji, samolot Tu-154M uległ destrukcji w powietrzu w wyniku eksplozji; podkreślono w nim też, że na katastrofę Tu-154M złożył się szereg świadomych działań: w obszarze remontu samolotu, przygotowania wizyty w Katyniu, świadome, fałszywe sprowadzenie samolotu do lądowania przez rosyjskich kontrolerów, awarie i eksplozje.

Macierewicz powiedział, że raport Millera z 2011 r. został anulowany i do czasu opublikowania raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego nie ma oficjalnego stanowiska państwa polskiego w sprawie katastrofy.

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczył ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Polska komisja wskazała też na nieprawidłową pracę rosyjskich kontrolerów. Podkreślała, że rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj