Roman Giertych zasugerował, że kandydat na prezydenta Warszawy zalał stolicę swoimi znakami.
"Patryk kontratakuje! Porozwieszał po Warszawie swoje znaki z pierwszą literą imienia. Kampanię wymyśliła oczywiście Polska Fundacja Narodowa" - napisał Giertych na Twitterze, mając oczywiście na myśli znak parkingu.
Patryk kontratakuje! Porozwieszał po Warszawie swoje znaki z pierwszą literą imienia. Kampanię wymyśliła oczywiście Polska Fundacja Narodowa.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) 5 maja 2018
https://t.co/NSg00O2fZW
Zakaz zatrzymywania się i parkowania na parkingu przy rondzie de Gaulle'a ma obowiązywać w dniu 12 maja z wyjątkiem pojazdów z identyfikatorem organizatora imprezy PO.
- powiedział Jaki, wiceminister sprawiedliwości i kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, na briefingu pod tym znakiem.
Według Jakiego "ten znak to jest symbol dzielenia warszawiaków" i "kolejny etap upartyjniania tego miasta, kolejny etap prywatyzacji Warszawy". - – dodał.
Powiedział, że kandyduje w wyborach "właśnie dlatego, żeby takich znaków nie stawiano w Warszawie". Zapewnił, że "takich znaków w stolicy nie będzie, jeżeli dojdzie do zmiany".
– mówił Jaki. - – dodał Jaki.
Powiedział, że o znaku dowiedział się w czwartek z telefonów od oburzonych mieszkańców miasta.
-– skomentował wystąpienie Jakiego rzecznik PO Jan Grabiec. Zaznaczył, że nie chodzi o legitymację PO, lecz specjalny identyfikator pojazdów obsługi planowanej imprezy.
– powiedział PAP Grabiec.
– dodał.
Jaki zapowiedział, że jego sztab wyborczy jest gotów organizować spotkania z mediami codziennie, dopóki znak nie zostanie zniesiony.
podkreśliła rzeczniczka stołecznego Zarządu Dróg Miejskich Karolina Gałecka. -
Smutne, że całkiem sympatyczny Patryk Jaki promuje bzdurę. Pewnie wiele osób nie wie, że takie tablice to standard gdy ktoś organizuje imprezę. Robi się je dla ekip filmowych i stowarzyszeń, dla PO i dla PiS.
— Patryk Słowik (@PatrykSlowik) 4 May 2018
Albo min. Jaki tego nie wie (źle), albo wie i oszukuje ludzi (też źle) https://t.co/VVyym291Uv